Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1018 postów 31834 komentarze

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

Rosyjski obóz w Auschwitz?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dążenie do zachowania pamięci o zbrodniach nie powinno być traktowane wybiórczo.Więźniowie „rosyjskiego Auschwitz” byli przetrzymywani w barakach, za drutem kolczastym, pod okiem enkawudowskich wartowników.

Rosyjski obóz w Auschwitz? Zapomniana karta z historii miejsca ludobójczej zbrodni

 

27 stycznia 1945 r. do zabudowań Stammlager Auschwitz i kompleksu Birkenau zbliżyły się oddziały Armii Czerwonej. Radzieccy zwiadowcy przekroczyli bramę obozu około godziny 15, zastając weń ponad 7 tys. więźniów. Przeważająca większość znajdowała się w stanie krytycznym i wymagała natychmiastowej pomocy.

Oczekiwali jej wśród ciał tych, którym nie dane było dotrwać przybycia rosyjskich żołnierzy – więźniów zamordowanych przez wycofujących się Niemców bądź zmarłych z wycieńczenia. Należy sobie jednak zadać pytanie, czy wkroczenie czerwonoarmistów do KL Auschwitz-Birkenau faktycznie moment kończący historię tego miejsca w jego zbrodniczym charakterze…?

Opracowania historyczne na temat obozu jednoznacznie wyznaczają cezurę końcową badań nad jego istnieniem na styczeń 1945 r. Przyjmuje się zatem powszechnie, że wraz z wyparciem Niemców kończy się zarazem traumatyczna historia Oświęcimia. Także strona internetowa Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau pozostawia białą plamę w okresie między wkroczeniem Rosjan a stworzeniem na mocy ustawy z 2 lipca 1947 r. miejsca pamięci o niemieckich zbrodniach na obszarze kompleksu obozowego. Co wobec tego działo się tam pomiędzy rokiem 1945 a 1947?

Z całą pewnością nie będą nam tego chcieli powiedzieć Rosjanie, którzy wolą być w tym kontekście nazywani wyłącznie wyzwolicielami. Oczywiście to, że zajęli obóz i próbowali nieść pomoc więźniom, których tam znaleźli, nie ulega wątpliwości. Ale faktem jest również, że kilka miesięcy później sami wcielili się w rolę Niemców. NKWD wiosną 1945 r. utworzyło bowiem na terenie KL Auschwitz-Birkenau dwa swoje obozy (oznaczone jako łagier 22 i łagier 78), w których przetrzymywano kilkanaście tysięcy osób. Liczba więźniów „rosyjskiego Auschwitz” wydaje się trudna do ustalenia, wedle szacunków mogło być ich od 15 do 25 tys.

Z oświęcimskich obozów NKWD można było trafić między innymi do łagrów w Karagandzie (Kazachstan), na stepy Syberii Zachodniej, do Murmańska lub na Kaukaz. Nikt nie wie, ilu z wywiezionych było Polakami, ale patrząc na późniejsze proporcje zwolnionych z obozu, musiała to być liczba znaczna. O ile cierpienia zadane Niemcom można zrzucić na karb sowieckiej chęci zemsty za okrucieństwa i koszmarne warunki, jakie Wehrmacht zgotował kilka lat wcześniej setkom tysięcy jeńców sowieckich, o tyle trudno wytłumaczyć los Polaków, wysyłanych z Oświęcimia do łagrów. W 1945 r. w sowieckich transportach spotkać można było więźniów Polaków odzianych w oświęcimskie pasiaki. Byli więźniowie Hieronim Kolonko, Karol Miczajka, Augustyn Wieczorek i Jan Wieczorek zostali zatrzymani przez NKWD, kiedy wracali z wyzwolonego właśnie obozu koncentracyjnego do Rybnika. Przerażeni perspektywą trafienia do łagru Polacy napisali list do Aleksandra Zawadzkiego, wojewody śląsko-dąbrowskiego, który interweniował u samego Gomułki.

List więźniów alarmował: „Los nas wszystkich Polaków w obozie oświęcimskim jest niewiadomy. Przed niedawnym czasem z górą 400 zaliczanych do grupy roboczej drugiej zostało wysłanych razem z jeńcami niemieckimi w niewiadomym kierunku”. Zawadzki dodał od siebie: „Polacy znajdują się również w obozie w Oświęcimiu, aresztowani w pierwszych miesiącach przez władze Armii Czerwonej jako podejrzani o AK. Ta sprawa to jeden z niepotrzebnych wrzodów jątrzących nastroje”.

Interwencja Zawadzkiego pomogła Polakom. Masłobojew na jesieni wypuścił ich w liczbie aż 12 tys. Osoby określające się jako Ślązacy kończyły jednak na Syberii. Do sowieckich łagrów trafili też żołnierze Armii Czerwonej pojmani na początku wojny przez Niemców. Mogli ocalić życie za cenę przyjęcia roli obozowego kapo dla nowych panów obozu. Wielu z nich skorzystało z tej okazji

Choć celem Rosjan nie była masowa eksterminacja więźniów, źródła z oświęcimskiej parafii mówią o co najmniej stu kilkudziesięciu zmarłych z obozów NKWD. Liczba ta ma się nijak do skali zbrodni niemieckiej dokonanej w Auschwitz-Birkenau, ale z drugiej strony nie widzę przyczyny, dla której ofiary Sowietów miałyby być traktowane gorzej od ofiar zamordowanych przez Niemców. Dążenie do zachowania pamięci o zbrodniach nie powinno być traktowane wybiórczo.

Więźniowie „rosyjskiego Auschwitz” byli przetrzymywani w barakach, za drutem kolczastym, pod okiem enkawudowskich wartowników. Wykorzystywano ich do niewolniczej pracy. Ten stan utrzymywał się do wiosny 1946 r.

Ubecki Oświęcim

Będąc Polakiem zwolnionym na jesieni 1945 r. z Oświęcimia, można było po kilku tygodniach... trafić do niego ponownie. W części obozu macierzystego (Auschwitz I), zwanej w czasie wojny Gemeinschaftslager, zainstalował się bowiem Urząd Bezpieczeństwa. Były to trzy robotnicze kamienice istniejące do dziś przy ulicy Stanisławy Leszczyńskiej 1. Na północ od nich znajdowały się baraki należące do Auschwitz I, na których terenie dziś są ogródki działkowe. Obozem początkowo kierowało NKWD, potem przejął go UB. Nie było tu Niemców, wszyscy osadzeni byli Ślązakami, których władza z różnych powodów uznała za wrogów ludu, kolaborantów, zdrajców.

Do ubeckiego obozu można było trafić bardzo łatwo – wystarczył donos życzliwego sąsiada, z którym przed wojną prowadziło się na przykład spór o kawałek gruntu albo gruszę. Józef Jancza, wówczas 12-latek, tak opowiada o aresztowaniu i śmierci swojego ojca w Oświęcimiu: „Motywem zabójstwa mojego ojca był rabunek. Natychmiast po aresztowaniu nasz sąsiad, Polak, przejął nasze gospodarstwo. Podobnie było w przypadku wszystkich gospodarzy z naszej wioski. W 1945 roku wystarczył jeden donos, jedno fałszywe oskarżenie, aby przejąć cudzy majątek. To była pokusa, której wielu nie potrafiło się oprzeć”.

Głód i bicie
Okazało się, że rodzimi bezpieczniacy są dla więźniów obozu gorsi od sowieckich. – To była gehenna. Nie było co jeść. Żywili nas liśćmi kapusty i otrębami. Jedną kromkę chleba dostawaliśmy po południu, gdy przyszłyśmy z pracy. Była tak cienka, że jeśliby oglądać ją pod światło, to można by wszystko zobaczyć – wspomina Nycz. Epidemia tyfusu przetrzebiła obóz, więźniowie marli setkami. Ubecy kazali wrzucać ciała do dołu nad Sołą i zasypywać wapnem. Nikt dziś już dokładnie nie wie, gdzie ów dół się znajdował.

Z relacji ocalałych wynika, że komendant o nazwisku Sowa, milicjanci Hałat oraz Bolesław i Rudolf Majdakowie zachowywali się po ludzku, przymykając oczy na kradzieże chleba czy nawet z narażeniem własnego bezpieczeństwa umożliwiając ucieczkę więźniowi Rudolfowi Góralowi. Inni milicjanci, na czele z niejakim Kubistym i Bajdysem, byli jednak prawdziwymi sadystami. „Często nas bili. Musieliśmy skakać żabki. W obozie był taki jeniec z Niemiec. Nie mógł chodzić, to szczuli na niego psa. Ten pies go gryzł. Pewnego dnia zagryzł go całkiem”. „Te milicjanty w nocy przychodzili do nas. Pijani byli. Potem chcieli z nami broić. To porucznik Henek strzelał do mnie” – wspominała inna więźniarka, Anna Pudełko.

Obóz zlikwidowano w marcu 1946 r., ale niektórzy więźniowie musieli odsiedzieć swoje jeszcze rok w Jaworznie lub w Krakowie na ul. Montelupich.Nie wiadomo, ile dokładnie osób zamordowano po 1945 r. we wszystkich trzech obozach na terenie dawnego Auschwitz ani ilu Polaków wysłanych z obozów 22. i 78. wymordowano potem w łagrach.

Na jednej kamienicy z trzech wspomnianych wyżej znajduje się tablica pamiątkowa, odsłonięta w kwietniu 2011 r., z następującym tekstem: „Pamięci niewinnych ofiar komunistycznych obozów przymusowej pracy NKWD i Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego istniejących w tym miejscu w latach 1945–1946. Społeczeństwo Oświęcimia Miasta Pokoju. Tablicę wykonano z inicjatywy potomków ofiar z Bielska-Białej”.

 

 

Na podstawie:

https://dorzeczy.pl/historia/115778/czerwone-auschwitz-koszmar-nie-skonczyl-sie-wraz-z-wyzwoleniem-obozu.html

https://polskaniepodlegla.pl/magazyn-patriotyczny/item/5518-rosyjski-oboz-w-auschwitz-zapomniana-karta-z-historii-miejsca-ludobojczej-zbrodni

 

 ps.
Z uwagii na fale hejtu,spamu i wyzwisk kierowanych pod moim adresem,informuję że mój blog będzie miał charakter "niszowy".Lepiej mieć 2-3 komentarze w temacie notki,a ja już nie mogę pozwalać sobie na robienie tu ścieku przez pewne grono mojego "Fan Clubu"

                                   

KOMENTARZE

  • To jest betka
    na terytorium tego czegoś co nazywało się Polska przebywało w owym czasie kilka milionów folksdojczów.
    Gdzieś musiano ich skupić chociażby po to aby oddzielac dobrych folksdojczów od złych folksdojczów.Posiedzieli se w barakach do wyjaśnienia i tyle.Mieli szczęście.A w tamtych czasach nie każdy mógł to o sobie powiedzieć

    https://i1.wp.com/whale.to/b/ike2.jpg
    https://www.slideshare.net/soka17so/eisenhower-death-camps1989

    Na tym "ruskim oświęcimiu" niewiele można ugrać.Ale można stracić jeśli zacznie się zadawać pytania w rodzaju:dlaczego Polacy zniszczyli przekazaną im cześć obozu przeznaczając go do celów merkantylnych i czy aby to moralne żeby korzystać z makabrycznej "zdobyczy".
  • @ Autor - 1*
    kundel,
    choć jest prawdą, że Polaków więziono i mordowano zaraz po wojnie, to jednak dałem ci 1* za poniższe zdanie (i nie szkodzi, że to nie ty jesteś jego autorem, ty tylko powielasz kłamstwa):

    "Okazało się, że rodzimi bezpieczniacy są dla więźniów obozu gorsi od sowieckich."

    Jest z ciebie syjonistyczna świnia, która przemilcza - wybiela żydowskich zbrodniarzy z NKWD i UB, a ich zbrodniami obciąża Słowian, Polaków i Rosjan.
  • „Kłamstwa oświęcimskie” – Grzegorz Braun
    Uważam Rze HISTORIA" styczeń 2015

    POLACY nie powinni bezkrytycznie powielać narracji fabrykowanych na potrzeby sowieckiej propagandy wojennej - bo jeszcze się doczekamy, że nas ogłoszą głównymi fałszerzami tej historii.
    Kiedy na terenie niemieckiej fabryki śmierci Auschwitz-Birkenau trwać będą uroczyste obchody 70. rocznicy tzw. wyzwolenia, padnie wówczas wiele słów aż nadto oczywistych. Mowa będzie o największej zbrodni w dziejach ludzkości i o tym, że pamięć ofiar jest konieczna, by nie powtórzyło się nigdy... Co właściwie? Ano, to wiadomo w ogólności: Hitler, wojna, Zagłada - a o szczegółach nikt nie wspomni, jak zwykle, bo są one niezręczne dla wszystkich bez wyjątku uczestników takich spektakli hipokryzji w międzynarodowej obsadzie.
    Do tych krępujących szczegółów należy m.in. urządzenie przez sowieckich „wyzwolicieli" łagru 22 (na terenie Auschwitz I od wiosny do jesieni 1945) i łagru 78 (do wiosny 1946 - na odcinkach B1a i B1b w Birkenau). Temu zresztą zawdzięczamy zachowanie infrastruktury obozowej w tak znacznych rozmiarach - inaczej ludziska byliby rozebrali baraki do ostatniego, na opał w ciągu pierwszej powojennej zimy. Że było później co wpisać na listę światowego dziedzictwa Unesco - to dzięki czujności płk. NKWD Masłobojewa, który trzymał tu pod strażą najmniej 25 tys. ludzi, nominalnie niemieckich jeńców, ale wśród nich także Polaków ze Śląska, którzy sukcesywnie ekspediowani byli do łagrów w głąb ojczyzny światowego proletariatu.

    Tego typu faktografia - łatwo ewokująca wspomnienie oczywistej symetrii obu systemów: narodowego i międzynarodowego socjalizmu -jest skutecznie eliminowana z pola widzenia turystów i pielgrzymów odwiedzających muzeum oświęcimskie, a także przybywających tam mężów i żon stanu. Ci ostatni do woli używają więc zmanipulowanej pamięci historycznej do legitymizowania swych współczesnych reżimów i ich aktualnej polityki. Np. przywódcy Rosji, prawi dziedzice NKWD i innych zbrodniczych organizacji, bez żenady powołują się na zasługi w „zwycięstwie nad faszyzmem" - z pominięciem, rzecz jasna, inicjatywy Sowietów w rozpętaniu II wojny światowej i ich zgodnej w tym dziele kooperacji z założycielami KL Auschwitz.

    Sowietom zawsze potrzebna była wizja zła absolutnego, przy którym nikt nie ośmieli się pytać o GUŁag, czy jakiś Katyń. Czemuż jednak tę zakłamaną, idealizującą Armię Czerwoną i rozgrzeszającą Stalina wersję dziejów XX wieku uparli się wiecznie żyrować wszyscy inni bywalcy oświęcimskich ceremonii? To proste: cały aktualny porządek świata opiera się na wersji historii podyktowanej przez zwycięzców II wojny światowej Przy czym zauważyć trzeba, że do tego klubu dołączają dziś na bezczelnego sami Niemcy, już od lat 60. chętnie dzielący się z inny¬mi odpowiedzialnością za „nazizm".

    To jednak nie jedyny smutny paradoks: oto kultywowanie stalinowskiej wersji II wojny światowej włączyło do swej oficjalnej agendy państwo położone w Palestynie - po spotkaniu Peres-Miedwiediew w sierpniu 2009 r. dowiedzieliśmy się, że obie strony zgodnie potępiają negowanie Holokaustu na równi z negowaniem wyzwolicielskiej roli Armii Czerwonej. Tak więc kwestionowanie stalinowskiej wersji historii podciągnięte zostało pod „kłamstwo oświęcimskie". A że nie chodziło tu o chwilową tylko „mądrość etapu" - o tym przekonaliśmy się trzy lata później, gdy Peres z Putinem dokonali uroczystego odsłonięcia imponującego pomnika wdzięczności A.Cz. wzniesionego właśnie w Izraelu.

    Najwyraźniej nie przeszkadza tani nikomu faktyczna rola Sowietów w fałszowaniu pamięci II wojny światowej - np. fakt przetrzymywania przez nich zabranych w 1945 r. ksiąg oświęcimskich, co przez dziesiątki lat skutkowało monstrualnym przeszacowaniem liczby ofiar niemieckiego ludobójstwa w Auschwitz-Birkenau. Wszak jeszcze kiedy w 1979 r. Jan Paweł II wygłaszał w Oświęcimiu przejmujące kazanie, wspominał tu o „śmierci czterech milionów ludzi z różnych narodów". Dopiero ponad dekadę później muzeum oświęcimskie oficjalnie skorygowało tę liczbę do „ok. 1,1 miliona ofiar" - po tym, jak pewnemu francuskiemu badaczowi po raz pierwszy udostępniono w Moskwie niemieckie rejestry obozowe. Nb. figuruje tam pono 69 tysięcy zgonów - liczba nadal porażająca, wszak radykalnie różna od wcześniejszych norymberskich szacunków. Ten dysonans poznawczy prowizorycznie załatano właśnie na przełomie lat 80. i 90., kie¬dy to jeden z ówczesnych „autorytetów moralnych" zasiadających w radzie muzeum stwierdzić miał podobno, że przecież „mniej niż milion" być nie może. I tak to „naukowo" ustaloną liczbę podał do wiadomości publicznej ówczesny kierownik działu historyczno-badawczego dr Franciszek Piper. Specjalistyczna wiedza tego ostatniego została nb. spopularyzowana przez amerykańskiego Żyda-rewizjonistę, który zarejestrował kamerą wideo objaśnienia dr. Pipera, że prezentowana zwiedzającym „komora gazowa" w Auschwitz I jest w istocie tylko rekonstrukcją, czy, jak kto woli, dekoracją zaaranżowaną ex-post, już po wojnie (sic - kto ciekaw, łatwo znajdzie w sieci: David Cole interwievs Dr. Franciszek Piper in Auschwitz).

    Żeby uniknąć nieporozumień: wśród ofiar niemieckiego ludobójstwa autor niniejszych uwag wspomina także i własnych krewnych - wśród nich śp. Aleksandra Stawiskiego (ur. 1926, zm. w Auschwitz 1943). Otóż właśnie w imię pamięci rzeczywiście pomordowanych nie należy tu tolerować politycznej propagandy - ani postsowieckiej, ani żadnej innej. Celem musi tu być wyłącznie prawda, bo tylko ona może nas wyzwolić autentycznie - a nie tak, jak nie przymierzając Sowieci oświęcimiaków. Uwolnienienie Polski od mimowolnej roli żyranta cudzych kłamstw i matactw, to imperatyw pilny i oczywisty. Skalę trudności zwiększają liczne pouczające przypadki, z których tu wspomnijmy tylko inicjowany przez GWiazdę śmierci lincz na śp. Dariuszu Ratajczaku. Jeśli jednak polscy historiografowie, badacze i popularyzatorzy sami nie zabiorą się za ostateczne rozminowanie tego pobojowiska historii, jakim pozostaje Auschwitz-Birkenau - wówczas łacno okazać się może, że w zawłaszczanej przez innych pamięci Oświęcimia to dla nas zarezerwowano znów rolę kozła ofiarnego.
  • @Husky
    Wstyd to czytać ,podpowiem dla niedouczonych Auschwitz-Birkenau istniał tylko do wyparcia Niemców z tego terenu przez armię czerwoną , dalej to już był Polski Oświęcim . No chyba że chcesz nam przekazać że to dalej jest teren należący do Niemiec . Pięknie tworzysz nową historię . Salut .
  • @Piotrx 20:42:11
    W tym temacie im wszystkim już całkiem odbija . Same niedojdy . https://www.youtube.com/watch?v=dZ7Ac-P5AAQ Salut .
  • @Rzeczpospolita 20:06:19
    Hitlerowcy i naziści to byli Niemcy
    Sowieci i NKWD to byli Rosjanie
    UB i SB to byli w większości Polacy....niestety
    Przykre i prawdziwe
  • @Repsol 20:50:30
    Prawdy nie zakrzyczysz
  • @Husky 21:02:21
    https://demotywatory.pl/uploads/1258738762_by_issana_600.jpg Salut .
  • @ikulalibal 19:57:26
    Oświadczenie w sprawie obozu w Auschwitz

    Szanowni Państwo,

    Po pierwsze, wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady w Auschwitz nie było, bo to Niemcy porzucili obóz, w którym pozostali ludzie już niezdolni do marszów śmierci.

    Po drugie, historycy Instytutu Pamięci Narodowej potwierdzają, że obóz w Auschwitz był po wojnie wykorzystywany do izolowania i do torturowania oraz mordowania polskich patriotów przez służby sowieckie i tutejszych komunistów. To jest prawdziwa historia o gehennie tego obozu, z którego infrastruktury korzystali wszyscy nasi okupanci do mordowania nas Polaków.

    Od 1948 roku, zaczęto tworzyć koncepcję Muzeum w Oświęcimiu i Brzezince, za sprawą Jakuba Bermana, który był nie tylko szefem służb okupujących Polskę w imieniu Kremla, ale także był niekwestionowanym liderem i przywódcą Żydów w Polsce. W ten sposób, obóz służący przede wszystkim do mordowania Polaków, dzięki propagandzie Żyda Jakuba Bermana i jego następców, został przemianowany na obóz służący tylko i wyłącznie do eksterminacji Żydów, w służbie religii Holokaustu oraz Shoah Industriality.

    I w tym miejscu, my Polacy, musimy się tej fałszywej propagandzie przeciwstawić, aby przypominać Polsce i Światu prawdziwą polską martyrologię, mając na względzie słowa Adama Mickiewicza: „Jeśli Boże ja zapomnę o nich, to Ty Boże zapomnij o mnie.”

    Musimy mężnie występować przeciwko fałszowaniu historii i zachowywać pamięć, mając na względzie starą zasadę że fałszywa historia jest nauczycielką fałszywej polityki. W Polsce znane jest porzekadło dawnych żołnierzy AK, którzy swoich wnuków uczyli że w szkole najważniejsze są dwa przedmioty: pierwszy to przygotowanie obronne aby posiąść umiejętność strzelania, a drugi przedmiot to historia, aby wiedzieć do kogo strzelać.

    Współczesnym Polakom, obecni okupanci odebrali zarówno dostęp do broni i do przygotowania do samoobrony jak i zredukowali do zera dostęp do prawdziwej historii. Przeto w tej krótkiej wypowiedzi, wskazuję na drogę wiodącą ku naszej wolności i suwerenności. Nigdy nie możemy się zgodzić na fałszowanie naszych polskich dziejów.

    Teresa Garland

    Prezydent Tymczasowej Rady Stanu Narodu Polskiego

    - Społecznego Komitetu Konstytucyjnego.


    Janusz Górzyński, Sławomir Dul



    Źródło: https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/oswiadczenie-w-sprawie-obozu-w-auschwitz
  • @Husky 21:20:50
    Oświadczenie w sprawie obozu w Auschwitz , czyli po wyzwoleniu dalej Niemcy i ich Auschwitz , a nie Polski Oświęcim ?. Słuszną drogę obrała nasza władza , Bareja wiecznie żywy .Salut .
  • @Repsol 21:34:15
    Teresa Garland

    Prezydent Tymczasowej Rady Stanu Narodu Polskiego

    - Społecznego Komitetu Konstytucyjnego.
  • @Husky 21:37:02
    To i tak lepsze od waszego pasterza . Prawda ?. https://kresy.pl/wydarzenia/jonny-daniels-proponuje-by-auschwitz-oderwac-od-wspolczesnej-polski/ Salut :)
  • Prof. Polak do Andriejewa: Nic nie zawdzięczamy Sowietom
    Prof. Polak do ambasadora Andriejewa: Nie jesteśmy Sowietom za nic wdzięczni. To oni są nam winni odszkodowania za zbrodnie

    Mówienie o tym, że mamy być Sowietom za coś wdzięczni jest bezczelne. Sowieci są nam winni ogromne odszkodowania za zbrodnie i rabunki, jakich dokonali w Polsce. Tak było i taka narracja powinna dominować w mówieniu o polsko-sowieckich relacjach

    — mówi portalowi wPolityce.pl prof. Wojciech Polak, historyk, wykładowca akademicki, przewodniczący Kolegium IPN.

    https://wpolityce.pl/polityka/484293-prof-polak-do-andriejewa-nic-nie-zawdzieczamy-sowietom
  • @Rzeczpospolita 20:06:19
    Po wojnie w Auschwitz wciąż ginęli ludzie. "To była pestka przy tym, co wam tu przygotowałem”


    Między 1945 a 1950 rokiem w Polsce działało ponad dwieście obozów pracy przymusowej oraz obozów koncentracyjnych dla Niemców, Ukraińców, Łemków i Polaków. Wykorzystywano infrastrukturę nazistowską, porzuconą przez wycofujące się załogi niemieckie. Nie ma tu mowy o spontanicznej zemście ludności polskiej, nie chodzi także o tak zwane dzikie obozy – kawałki wiejskich pól otoczone drutem kolczastym, których – w akcie gniewu za nazizm – pilnowali chłopi.

    Polskie obozy były doskonale zorganizowane i nadzorowane. Podlegały Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego oraz Centralnemu Zarządowi Przemysłu Węglowego. Obozy ciągnęły się przez całą nową Polskę. To był system, o którym nigdy głośno w Polsce nie opowiedziano. Mimo że w prawie każdej książce o okresie stalinizmu figuruje nazwa: Wydział Więzień i Obozów MBP, nikomu nie przyszło dotąd do głowy spytać: jakich obozów?

    Bezpieka zaadaptowała szereg podobozów Auschwitz. Po wojnie działał również osobny polski obóz w Oświęcimiu. Prycze w miejscach, gdzie dokonała się największa zbrodnia ludzkości, zapełniały się już kilka tygodni później nowymi więźniami – wrogami władzy ludowej.

    Wzorcem dla nowej władzy był sowiecki system łagrów i pod względem umieralności więźniów, zwłaszcza na Górnym Śląsku, udało się Polakom dorównać radzieckiej machinie. Co ciekawe, rządzący Polską w latach 40. i 50. nie zatarli śladów po masakrach, masowych egzekucjach, torturach i uśmierceniu poprzez pracę ponad 60 tysięcy Niemców oraz obywateli innych narodowości, w tym Polaków – żołnierzy wyklętych. Wciąż żyją ofiary, świadkowie i oprawcy.

    Witajcie w Świętochłowicach
    Komendant polskiego obozu witał zganianych do Świętochłowic-Zgody Ślązaków słowami: „Auschwitz to była pestka przy tym, co wam tu przygotowałem”. Salomon Morel nie żartował, miał wyobraźnię. Osobiście mordował Ślązaków i Niemców. Tak długo bił ich drewnianą pałką, aż ich głowy zamieniały się w krwawą miazgę. Komendant wymyślił też piramidę: kazał kłaść się nagim ludziom jeden na drugim, aż stos sięgnie sufitu. Aby być pewnym, że ci na samym dole nie przeżyją, wchodził na wierzchołek i – jeśli miał wystarczająco dużo miejsca – tańczył kalinkę.

    W aparacie bezpieczeństwa miał ksywkę Wariat. „Obdziera ludzi ze skóry” – taka fama krążyła po korytarzach katowickiego UB.

    Na jego polecenie zwłoki zakopywało się w zbiorowych mogiłach lub paliło tuż za granicami obozu. W Świętochłowicach zdarzały się nawet akty kanibalizmu. Komendant Morel nigdy nie starał się im zapobiegać. Stawał przy stosach płonących zwłok i mówił, że zawsze lubił żar ogniska.


    https://www.focus.pl/artykul/po-wojnie-w-auschwitz-wci-ginli-ludzie-zadbali-o-to-komunici
  • @Husky 21:56:42
    Profesor Wojciech Polak założyciel Porozumienia Centrum które popierało kandydaturę Lecha Wałęsy na prezydenta. Czyli " Bolka " no to sobie " autorytet " znalazłeś na miarę obecnych czasów . Salute . Ps .Swoją drogą miło się konwersuje . :)))))
  • @Repsol 22:19:37
    A gdyby nie popieral to co?
  • @Husky 22:27:18
    Ty nam odpowiedz , czekam na Twoje rozeznanie sytuacji politycznej z ciekawością , tylko nic nie wklejaj walnij prosto z mostu . Salute :)))
  • @Repsol 22:34:32
    Ta pyskówka do niczego nie prowadzi. Haski (i jemu podobni) to zadaniowiec nasłany przez jakiś syjonistów, żeby mącić i skłócać Polaków z wszystkimi dookoła. To zaplanowane działania. Polacy nie mają mieć prawa normalnych stosunków z żadnymi sąsiadami. Mamy być znów ,,zaplutym bękartem Europy''. A tak dla Haskiego. Co robiono w USA z Amerykanami narodowości Japońskiej, Niemieckiej itp.? Normalna rzecz stosowana w każdej armii, że niepewnych i wrogich się internuje, wysiedla lub więzi. Zaplecze frontu musi być bezpieczne. Zresztą pogadaj z Anglikami. Twoi dzisiejsi panowie byli w tym mistrzami, przecież to oni wymyślili i stworzyli pierwsze obozy koncentracyjne. Tak czy owak wojna jest straszna i próba zrozumienia jej mechanizmów lub osądzania przez tych którzy jej nie przeżyli jest niemożliwa.
  • @Husky
    https://img15.demotywatoryfb.pl//uploads/201903/1552142542_zmet06_600.jpg
  • @Repsol 22:34:32
    Ten wpis nie jest o Bolku
    Wiec prosze nie spamowac
  • @Husky
    W 1944–45 pod kontrolą NKWD i Gł. Zarządu Informacji WP znajdowało się ok. 10 obozów koncentracyjnych (do 1945); pierwsze powstały na wschodnich rubieżach Polski; od lata 1944 prawdopodobnie ok. 8 tys. żołnierzy AK było przetrzymywanych w obozie NKWD w Miednikach k. Wilna; następnie NKWD uruchomiło więzienie na Zamku Lubelskim i związany z nim obóz koncentracyjny na Majdanku (od VIII 1945 przez kilka miesięcy na tzw. III polu k. krematorium), z filiami w Poniatowej i w Krzesimowie (łącznie 3–4 tys. osób) oraz tzw. obóz wędrujący w Krześlinie pod Siedlcami, gł. dla żołnierzy AK i członków polskiego podziemia niepodległościowego; kolejne obozy były zlokalizowane w Bakończycach, Białymstoku, Bytomiu, Chełmnie, Chodczu, Ciechanowie, Dęblinie, Działdowie, Elblągu, Gorzowie Wielkopolskim, Grabowie nad Pilicą, Grudziądzu, Hrubieszowie, Mątwach (obecnie część Inowrocławia), Iławie, Kędzierzynie, Kętrzynie, Kijanach, Kraskowie, Krzesimowie, Krzystkowicach, Lędzinach, Majdanku, Łabędach, Mysłowicach, Nakle nad Notecią, Opolu, Ostrowi Mazowieckiej, Otwocku, Pile, Poznaniu, Pustkowie, Pyskowicach, Raciborzu, Rembertowie, Rykach, Sanoku, Sępolnie Krajeńskim, Skrobowie, Sokołowie Podlaskim, Sokółce, Świętoszowie, Wągrowcu, Wrocławiu, Toszku, Trzciance, Zabrzu, Zdzieszowicach i Żaganiu. Więźniowie wielokrotnie podejmowali próby ucieczek, m.in. z obozów w Rembertowie, Krzesimowie, Skrobowie; w obozach NKWD wskutek nieludzkich warunków bytowania i epidemii panowała wysoka śmiertelność wśród więźniów (m.in. w Toszku zmarło ok. 3 tys. osób, w Grudziądzu — ok. 8 tys. osób); część więźniów NKWD wywiozło w głąb ZSRR do łagrów; część do nowej siedziby obozu pod Łodzią (ostatnia lokalizacja w okolicach Poznania); po zakończeniu działań wojennych więźniów przetransportowano do sowieckich kopalni i wszelki ślad po nich zaginął.
  • @
    I jak co dzień serdecznie dziękuję czytelnikom,blogerom i komentatorom za liczny udział w w kulturalnej w dyskusji.
    Bez wyzwisk,trollowania i chamskich odzywek
    Dzięki
  • autor
    Rosjanin od Niemca w ludobójstwie nigdy niczym się nie różnili.I tak jest do dziś
  • @
    Dziś w Kijowie doszło do spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z amerykańskim sekretarzem stanu Mikiem Pompeo. Gospodarz wyraził nadzieję na aktywniejszy udział USA w procesie uregulowania konfliktu w Donbasie na wschodzie Ukrainy i "deokupacji" zaanektowanego przez Rosję Krymu.
    "Wyraziłem dziś nadzieję, że Stany Zjednoczone będą aktywniej zaangażowane w procesy pokojowego uregulowania (konfliktu) na wschodzie Ukrainy i deokupacji Krymu dzięki wyznaczeniu specjalnego przedstawiciela Departamentu Stanu do tych spraw" - podkreślił ukraiński prezydent na konferencji prasowej po spotkaniu z Pompeo.

    Podczas rozmów z sekretarzem stanu Zełenski wyraził wdzięczność USA za stałe wsparcie dla Ukrainy - jej suwerenności i integralności terytorialnej. "To dla nas bardzo ważne" - oświadczył.

    Zwrócił także uwagę, że systemowe wsparcie dla Ukrainy jest popierane przez obie partie w amerykańskim Kongresie. Jak wskazał, świadczy o tym m.in. wielkość pomocy dla Ukrainy w 2020 roku - tj. prawie 700 mln dolarów, z czego 365 mln USD ma być przeznaczone na obronę i bezpieczeństwo.

    Zełenski powiedział, że podziękował też za efektywną politykę sankcji prowadzoną wobec Rosji przez USA.

    Ukraiński prezydent zaprosił przedstawicieli amerykańskiego biznesu do udziału w wydobyciu gazu ziemnego i ropy naftowej na Ukrainie, do inwestowania w rozwój ukraińskiej infrastruktury oraz wyraził nadzieję, że USA zniosą cła na import ukraińskiej stali.

    Biuro prezydenta Ukrainy przekazało, że podczas spotkania omówiono m.in. rozwój Donbasu, przebieg reform na Ukrainie oraz amerykańsko-ukraińskie stosunki handlowe.

    Sekretarz stanu USA z kolei zapewnił, że strona amerykańska utrzyma finansowe wsparcie dla bezpieczeństwa Ukrainy. Podkreślił też, że zaangażowanie Waszyngtonu na rzecz Kijowa jest trwałe.

    "USA bronią suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Kontynuujemy poparcie dla Ukrainy w kwestii przystąpienia do NATO i zbliżenia się do Unii Europejskiej" - oświadczył Pompeo.

    Dodał też, że USA pracują nad tym, "by Ukraina rozwijała praworządność, klimat inwestycyjny, reformowała sektor obronny i niezależność energetyczną"

    Zapewnił również, że Stany Zjednoczone nigdy nie uznają rosyjskiej próby zalegalizowania aneksji Krymu.

    Pompeo zaprzeczył, by wizyta ukraińskiego prezydenta w Białym Domu była uzależniona od przeprowadzenia przez władze w Kijowie dochodzenia w sprawie działalności Joe i Huntera Bidenów na Ukrainie. Dodał też, że Kijów i Waszyngton znajdą odpowiedni czas, by taka wizyta się odbyła.

    Agencja Associated Press zaznacza, że składając wizytę w Kijowie, Pompeo chce "wzmocnić więzi z istotnym sojusznikiem będącym w centrum procesu w sprawie impeachmentu" amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

    Zełenski pytany o to, czy toczący się proces impeachmentu nie pogorszył stosunków amerykańsko-ukraińskich, ocenił, że relacje te są bardzo dobre.

    https://niezalezna.pl/308690-zelenski-wyrazil-oczekiwania-wobec-usa-na-agendzie-konflikt-w-donbasie-i-aneksja-krymu

OSTATNIE POSTY

więcej
  • MEDIA

    Kto chcę psa uderzyć, ten kij zawsze znajdzie.

    Do ostatnie chwili zastanawiałem się czy jest sens jeszcze cokolwiek napisać skoro tak jak już wczoraj, tak i dziś widać że wyrok zapadł.Został zatwierdzony czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Brexit Day

    Zapamiętajmy to: Nigel Farage mówiący o Brexit był wyśmiewany przez wiele lat. Tymczasem przez ponad 20 lat antyunijnej kampanii przekonał do siebie miliony Brytyjczyków. Potrzeba solidnej narracji, która pozwoli przekonać miliony Polaków na Polexit czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Bosak "atakuje" Turskiego

    Czas mija, młodzi ludzie nie rozumieją co znaczy, że ktoś był prominentną postacią w PZPR. Chyba czas zacząć mówić i pisać wprost, że byli to ludzie którzy kolaborowali z okupantem sowieckim przeciwko wolnej Polsce. Tacy czerwoni volksdeutsche czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej