Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1018 postów 31834 komentarze

Tylko prawda

Husky - Zoologiczny antykomunista , mając do wyboru AK i NSZ wybrałbym NSZ przy całym szacunku do AK. UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony.

"Obowiązkiem jest pamięć" ale......

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Papież Franciszek zaapelował o modlitwę w przypadającą w poniedziałek 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Wezwanie to wystosował podczas niedzielnego spotkania na modlitwie Anioł Pański w Watykanie.


Mogę się za ofiary modlić i pewnie to zrobię.Mogę wybaczać,ale problem jest szerszy
U nas co gorsza, wybacza nie tylko pojedynczy człowiek, (a tylko na tym polega wybaczenie - bo jest indywidualne) ale i całe państwo, jego organy! I z tym zgodzić się nie mogę.Ja za Holokaust przepraszać nie zamierzam, bo MY Polacy z Holokaustem nic wspólnego nie mieliśmy.

Nic nowego tutaj dodać nie mogę i nie można, więc przypominam mój wpis z ub.r.

Nie przepraszam za Holokaust !!!


Za kilkaset lat spokojnego i bezpiecznego życia, za narażanie życia za ratowanie. Oni tak nam tylko potrafią "podziękować".Najpierw tworząc żydowskie partie komunistyczne w Polsce, później żydowskie UB a po 89 trzon polityczny (UW) niszczący Polskę
Od wielu, wielu lat ścigamy jakieś gazety i stacje telewizyjne za obrzydliwe kłamstwo o "polskich obozach koncentracyjnych", mając nadzieję że jest to pomyłką i może ignorancją, a tu....władze Izraela twierdzą, że tak ma być.
Ale to są owoce wielomiesięcznej nagonki na własny kraj, donoszenia gdzie się da, pokazywania Polski w najgorszym świetle, Polaków jako ciemnych ksenofobów, a władz jako faszystów. Gorzkie owoce.
Podczas gdy całe państwo razem z premierem i ministrami zajmuje się ściganiem kilku nazistów w lesie z wafelkowym tortem, Izrael pluję nam w twarz a pojedynczy Żydzi oskarżają o holocaust... Brawo TVN, brawo GW, brawo PO, brawo Nowoczesna i reszta.Jakże perfidnie wygląda teraz Wafelkowa Inscenizacja szczujni TVN24. Zawsze są z Wrogami Polski. Jakby widzieli gdzie ten wróg uderzy i tam osłabiają nas. Normalny kraj taką dywersję "utylizuje". A PIS się boi tego ścierwa ruszyć.Nie wstyd wam, że tak ojczyznę naszą obrobiliście?
PO nie głosowało za ustawą,bali się że stracą sponsorów? Zdrajcy z obywatelskiej wstrzymali się od głosu-Polacy wam tego nie zapomną!!!!

Skandal .


Zanim w Auschwitz zabito pierwszego Żyda , wymordowano tam około miliona Polaków i Romów. Rozumiem, że zrobiliśmy to sobie sami w ramach „ćwiczeń”

Żydzi tam zgładzeni oprócz tego, że byli żydami, byli przede wszystkim OBYWATELAMI POLSKIMI, Izraela nie było wtedy nawet w planach.
Czy ktoś słyszał o Żydach ratujących Polaków gdziekolwiek, kiedykolwiek z jakiejkolwiek opresji, nie mówiąc o zagrożeniu życia?

Mam pomysł, aby przed wejściem na teren niemieckiego obozu zagłady KL Auschwitz - zainscenizować przejście graniczne do Niemiec. Postawić tam Grenzschutz i esesmanów w mundurach od Hugo Bossa, aby odwiedzający wiedzieli czyj to był obóz.

 

 

 

 Może czas im przypomnieć ilu polaków wymordowali żydzi służący w oddziałach NKWD.Tak wygląda żydowska wdzięczność...Za pomoc Polaków podczas II wojny, za wybudowanie muzeum ich historii, za 100 baniek na ich cmentarz... Niewpuszczanie przedstawicieli polskich organizacji, zakazanie ekspozycji polskich flag i zwyczajnie skandaliczne wystąpienie pani ambasador, jest po prostu policzkiem w twarz polskiemu narodowi.

Żydzi Polskę oskarżają ?

 

As many as 150000 Jews served in Hitlers military, some with the Nazi leader’s explicit consent, according to a U.S. historian who has interviewed hundreds of former soldiers.

https://thegreateststorynevertold.tv/as-many-as-150000-jews-served-in-hitlers-military/#prettyPhoto/0/

Żydowskie Gestapo w gettach

Żydowska pisarka Hannah Arendt w książce "Eichmann w Jerozolimie":

„Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy rozdział całej tej ponurej historii.” Izrael nie będzie pisał Polakom historii!

 

Presją na Polskę nasila się, ataki idą prawie że wszystkich stron, w najbliższym czasie spodziewam się, iż po raz kolejny odezwie się Putin. 
Z pewnością żyjemy w czasach ostatecznych - przynajmniej my - Polacy.

Jeśli teraz, ostatecznie, nie załatwimy swych spraw - nie upomnimy się o prawdę historyczną i o nasze miejsce w przyszłości, to ostatecznie nie będzie się komu o Polskę upominać.Puenta niech bedzie ten komentarz z TT :

Ja pierdolę, pokażcie mi drugi taki kraj któremu wszyscy naokoło mówią co ma robić, każdy nas ustawia i mówi co powinniśmy a czego nie. Uchodźców przyjmij, Żydom zapłać, od Niemców kasy nie żądaj, puszczy nie wycinaj, mleko wylewaj bo za dużo.

A spierdalać bo psami poszczuję !!!

 

https://antykomunista.neon24.pl/post/142176,nie-przepraszam-za-holokaust

 ps.
Z uwagii na fale hejtu,spamu i wyzwisk kierowanych pod moim adresem,informuję że mój blog będzie miał charakter "niszowy".Lepiej mieć 2-3 komentarze w temacie notki,a ja już nie mogę pozwalać sobie na robienie tu ścieku przez pewne grono mojego "Fan Clubu"

                          

 

 

KOMENTARZE

  • Panie Haski, weź się w garść. Czy chodzi wybaczenie, czy
    przepraszanie. W tym słusznym oburzeniu pomylił Pan kierunki.

    //U nas co gorsza, wybacza nie tylko pojedynczy człowiek, (a tylko na tym polega wybaczenie - bo jest indywidualne) ale i całe państwo, jego organy! I z tym zgodzić się nie mogę.Ja za Holokaust przepraszać nie zamierzam, bo MY Polacy z Holokaustem nic wspólnego nie mieliśmy.//
  • @Anna-PK 19:00:51
    Dzięki za ocenę i żegnam
  • Putin
    Paroma zdaniami zepsuł cały misterny plan prezydenta Dudy i jego sztabu kryzysowego przygotowany na tę właśnie okoliczność. Już jakiś czas temu chciałem Cię zapytać, kto taki wchodził w skład tego sztabu kryzysowego, bo w mediach podawali tylko, że fachowcy i historycy. A ja chciałem poznać tych fachowców i historyków z imienia i nazwiska. Co to za mądre głowy były w tym sztabie kryzysowym? Ty jako człowiek dobrze poinformowany wiesz takie rzeczy na pewno.
  • @Husky
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/1579941407c6e7708bc4b8f61ac485dd4e03729334e8c41aff7e4601d6d945be78511c5c20.jpg                                                                                              
                                                                                                     
    Richard Baer, trzeci i ostatni komendant Auschwitz; Josef Mengele, dr medycyny, jeden z obozowych lekarzy; Rudolf Hoess, założyciel obozu Auschwitz i jego pierwszy komendant. Międzybrodzie Bialskie, ośrodek wypoczynkowy SS, 1944 r. / www.auschwitz.org                                                              
                                                                                                                Załoga SS KL Auschwitz. Konzentrationslager (KL) Auschwitz założony został wiosną 1940 r. w budynkach byłych polskich koszar wojskowych na obrzeżach Oświęcimia, miasta w zachodniej części województwa krakowskiego, które po wybuchu wojny zostało włączone w granice III Rzeszy. Obóz stopniowo rozbudowywano, tworząc ostatecznie z niego kompleks KL Auschwitz I-III. W 1944 r. składał się on z trzech głównych części: Auschwitz I - Stammlager (w Oświęcimiu), Auschwitz II - Birkenau (obok zburzonej i wysiedlonej wsi Brzezinka), Auschwitz III - Monowitz (na terenie zburzonej i wysiedlonej wsi Monowice) oraz ponad 40 podobozów. Kompleks obozowy Auschwitz I-III był największym spośród działających w czasie wojny 29-ciu niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady na obszarze III Rzeszy i terenach okupowanej przez Niemcy Europy. Te i inne informacje możemy przeczytać na stronie www.trueaboutcamps.eu przygotowanej w jęz. polskim, niemieckim, angielskim przez IPN. Znajduje się tu m.in. baza danych o Niemcach służących w jednostkach SS na terenie obozu. Zawiera informacje o SS-manach pełniących w KL Auschwitz I-III służbę wartowniczą zorganizowaną w batalion wartowniczy oraz kompanie wartownicze (SS-Totenkopfsturmbann, SS-Totenkopfkompanie), w 6-ciu wydziałach administracji obozowej (Abteilungen I – VI) oraz w wydzielonych i zamiejscowych jednostkach organizacyjnych SS podporządkowanych komendantowi Auschwitz I, jako dowódcy garnizonu SS (SS-Standortälteste). Należały do nich m.in. Instytut Higieny SS (SS-Hygiene Institut der Waffen-SS und Polizei) w Rajsku czy Centralny Zarząd Budowlany SS (SS-Zentralbauleitung der Waffen SS und Polizei Auschwitz O/S), a także filie firm i przedsiębiorstw będących własnością SS.

    Baza nie obejmuje danych osobowych żołnierzy Wehrmachtu,  wykorzystywanych w niektórych komandach zewnętrznych i podobozach jako pomocniczy personel strażniczy, wartowników z 8. kompanii (8. ukrainische Kompanie), składającej się głównie Ukraińców, członków Służby Bezpieczeństwa SS (Sicherheitsdienst) z ośrodka szkoleniowego dla dywersantów Unternehmen Zeppelin (tzw. Vorlager Auschwitz) oraz  nadzorczyń SS (SS-Aufseherinnen) i radiotelegrafistek (Nachrichtenmaiden) w służbie SS oraz nienależących do SS sióstr Niemieckiego Czerwonego Krzyża (Deutsche Rotes Kreuz Schwestern).

    https://truthaboutcamps.eu/th/form/60,Zaloga-SS-KL-Auschwitz.html
  • @Husky polecam
    http://www.ojczyzna.org/zydzi-i-kahaly.html
  • @Husky 19:04:14
    List jaki Świadkowie Jehowy wysłali do Adolfa Hitlera w 1933 r.
    WATCH TOWER BIBLE AND TRACT SOCIETY

    PUBLISHERS OF THE BIBLE STUDENTS ASSOCIATION



    GENERAL OFFICES, GERMAN BRANCH,

    117 ADAMS STREET WACHTTURMSTR. 1-19

    B R O O K L Y N M A G D E B U R G

    NEW YORK, U.S.A. POSTSCH.-K. MAGDEBURG 4042



    TELEPHONE, MAGDEBURG 40556, 40557, 40558

    RADIO AND CABLE ADDRESS: WATCHTOWER MAGDEBURG

    Drogi Kanclerzu Rzeszy (Reichskanzler)

    Dnia 25 czerwca 1933 roku, w hali sportowej Wilmersdorf w Berlinie, odbył się kongres około 5000 Badaczy Pisma Świętego (Świadków Jehowy), reprezentujących kilka milionów Niemców, będących przyjaciółmi i naśladowcami tego ruchu od wielu lat. Celem owego kongresu, w której uczestniczyli reprezentanci wszystkich środowisk badaczy Pisma Świętego z Niemiec, było znalezienie sposobów i środków do poinformowania Kanclerza, oraz innych wysokich urzędników Niemieckiej Rzeszy i rządów jej poszczególnych krajów o tym co następuje:

    W kilku częściach kraju podjęto pewne akcje przeciwko zrzeszeniu prawdziwych chrześcijan, mężczyzn i kobiet, którzy stoją na fundamencie pozytywnego chrześcijaństwa. Działania te mogą być opisane wyłącznie jako prześladowania jednych chrześcijan przez drugich, gdyż oskarżenia - które doprowadziły do owych działań podjętych przeciw nam - są przede wszystkim natury klerykalnej, a w szczególności katolickiej i są nieprawdziwe.

    Jesteśmy zupełnie przekonani o bezstronności urzędników rządowych zajmujących się tą sprawą. Jednakże wnioskujemy, że treść naszej literatury oraz cel naszego ruchu zostały w dużym stopniu błędnie zinterpretowane. Ma to związek z oskarżeniami, które wysuwają przeciw nam nasi religijni przeciwnicy, a które mogły spowodować uprzedzenie do nas. Również może to być wynikiem ilości naszej literatury oraz wysokimi oczekiwaniami, jakie wymagamy od poszczególnych urzedników.

    Z tego powodu sprawy, ktore przedyskutowano na kongresie zostaly spisane w deklaracji Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego Strażnica, w celu przedłożenia jej Panu, Kanclerzowi Rzeszy, jak rowniez wysokim urzednikom Niemieckiej Rzeszy i Jej krajom wraz z dokumentem potwierdzającym fakt, że Badacze Pisma Świętego w Niemczech mają jeden cel swojej działalności, a mianowicie aby przyprowadzac z powrotem ludzi do Boga i aby być świadkami Imienia Jehowy, najwyższego (Boga), Ojca naszego Pana i zbawiciela Jezusa Chrystusa.

    Jesteśmy przekonani że Pan, Panie Kanclerzu Rzeszy, nie bedzie przeciwstawiał się takiej działalności. Zbory Badaczy Pisma Świętego w Niemczech oraz ich członkowie są powszechnie znani jako obrońcy szacunku należnego Najwyższemu i jako gorliwi badacze Biblii. Lokalni funkcjonariusze policji mogą zaświadczyć, ze Badacze Pisma Świętego mogą być zaliczani do składników tego kraju jako jego obywatele. Są oni znani z miłości i poparcia dla porządku, a ich jedyną misją jest przyciąganie ludzkich serc do Boga.

    Towarzystwo Biblijne i Traktatowe Strażnica (mieszczące się w Magdeburgu/Niemcy) jest centrum organizacyjnym misji Badaczy Pisma Świętego.

    Kwatera główna Towarzystwa Strażnica w Brooklynie jest w przykładny sposób proniemiecka i była taka od wielu lat. Z tego powodu w 1918 roku, prezes Towarzystwa i siedmiu członków ze ciała kierowniczego zostało skazanych na 80 lat więzienia ponieważ prezes odmówił wykorzystania do szerzenia antyniemieckiej propagandy dwóch czasopism z wydawanych w Ameryce. Te dwa czasopisma: "Strażnica" i "Badacz Pisma" były jedynymi czasopismami w Ameryce, które odmówiły zaangażowania się w antyniemiecką propagandę i w związku z tym ich wydawanie w Ameryce zostało zakazane i zawieszone na czas trwania wojny.

    W dokładnie ten sam sposób w ostatnich miesiącach sztab dyrektorów naszego Towarzystwa nie tylko odmowił włączenia się w propagandę przeciw Niemcom, ale nawet przyjął pozycję temu przeciwną. Załączona deklaracja podkreśla ten fakt jak również i ten, że ludzie kierujący tą propagandą (żydowscy przedsiebiorcy oraz katolicy] są również najostrzejszymi oskarżycielami pracy naszego Towarzystwa i jego ciała kierowniczego. To oraz inne oświadczenia z naszej deklaracji mają mają podważyć to, jakoby Badacze Pisma byli wspierani przez Żydow.

    Kongres 5000 delegatów z wielką satysfakcją przyjęła deklarację gubernatora Magdeburga, który oświadczył, że nie można dowieść jakiegokolwiek związku Badaczy Pisma Świętego z komunistami lub marksistami, co zarzucali nam nasi religijni przeciwnicy (co również znaczy, że takie twierdzenia są niczym więcej jak tylko oszczerstwem). W raporcie prasowym czasopisma Magdeburg Tageszeitung, nr 104 z 25 maja 1933 roku, czytamy:

    "Oświadczenie rządu dotyczące zajęcia siedziby Badaczy Pisma Świętego:
    Oddział prasowy rządu podał do wiadomości następującą informację: Zajęcie siedziby Towarzystwa Poważnych Badaczy Pisma Świętego w Magdeburgu została zniesiona 29 kwietnia, gdyż nie znaleziono żadnych materiałów potwierdzających ich komunistyczną działalność."
    Inny artykuł z Magdeburg Tageszeitung, nr 102, z 3 maja 1993 roku, podaje:

    "Biuro Towarzystwa Badaczy Pisma Świętego poinformowało nas, że działania podjęte przeciw Towarzystwu Strażnica i Towarzystwu Badaczy Pisma Świętego zostały poniechane. Wszystkie materiały zostały zwrócone ponieważ dokładne badania dowiodły, że oba Towarzystwa nie są winne ani z politycznego, ani z kryminalnego punktu widzenia. Stwierdzono również, że oba Towarzystwa są zupełnie apolityczne, i o ściśle religijnym charakterze. Na naszą prośbę rząd potwierdził poprawność naszego raportu. "
    Kongres 5000 delegatów podkreśliła, że biorac pod uwagę te okoliczności, uważa za uwłaczające jej godności, aby w przyszłości bronić się przed poniżającymi oskarżeniami o jakąkolwiek działalność marksistowską czy komunistyczną. Obalone oszczerstwo ze strony naszych religijnych przeciwników niesie brzemię współzawodnictwa religijnego. Ich celem jest zdławienie szczerych ostrzeżeń za pomocą oszczerstwa zamiast użycia do tego celu Słowa Bożego.

    Kongres 5000 delegatów odnotował również - jak to stwierdza Deklaracja - Badacze Pisma Świętego w Niemczech walczą o tak samo wysokie, etyczne cele i idee, które rząd narodowy Niemieckiej Rzeszy proklamował odnośnie relacji człowieka z Bogiem, a mianowicie o uczciwość stworzeń wobec ich Stwórcy.

    Na kongresie stwierdzono, że nie ma żadnej sprzeczności poglądów pomiędzy niemieckimi Badaczami Pisma Świętego a rządem narodowym Niemieckiej Rzeszy. Biorąc pod uwagę czysto religijne i apolityczne cele Badaczy Pisma Świętego, można powiedzieć, że są one w całkowitej zgodzie z podobnymi celami rządu narodowego Niemieckiej Rzeszy.

    Niektóre z naszych książek zostały zakazane, najprawdopodobniej z powodu ostrego języka naszej literatury. Kongres 5000 delegatów zwrócił w związku z tym uwagę, że treść naszych książek, którym się sprzeciwiono i zakazano, odnosi się tylko do sytuacji i działań światowego imperium angloamerykańskiego - w szczególności Anglii - które jest odpowiedzialne za Ligę Narodów i niesprawiedliwe traktaty i ciężary nałożone na Niemcy. Wszystkko to, co jest pisane w naszej litaraturze - czy dotyczące kwestii ekonomicznych czy politycznych - jest kierowane jedynie przeciwko gnębicielom narodu niemieckiego i jego kraju. Natomiast w żaden sposób nie odnosi się do Niemieckiej Rzeszy, która cieżko walczy w celu zniesienia tych ograniczeń. Stąd ograniczenia nałożone na literaturę Badaczy Pisma Świętego są całkowicie niesprawiedliwe.

    W różnych Landach, gdzie miały miejsce wspomniane działania zakazujące praktyk religijnych Badaczom Pisma Świętego, włącznie z zakazem organizowania spotkań o charakterze modlitewnym itd., Badacze Pisma Świętego, którzy od wielu tygodni czekają na sprawiedliwe rozwiązanie tej sytuacji represjonującej ich życie religijne, wyrażają to, co następuje:

    Będziemy dalej stosowali się do nałożonych na nas zakazów ponieważ wierzymy, że Pan, Panie Kanclerzu, oraz rządy poszczególnych Landów, skoro tylko poznają prawdziwy stan rzeczy, zniosą te ograniczenia, przez które dziesiątki tysięcy chrześcijan, meżczyzn i kobiet, pada ofiarami męczeństwa, przypominającego męczeństwo pierwszych chrześcijan

    Ostatecznie kongres 5000 delegatów oznajmiła, że organizacja Badaczy Pisma Świętego i Towarzystwo Strażnica stoją na straży utrzymania porządku i bezpieczeństwa kraju oraz wspierania rządu narodowego Rzeszy w dziedzinie religii. W związku z tym aby uczynić to wiadomym Panu, Panie Kanclerzu, oraz pozostałym wysokim urzędnikom rządu Rzeszy i poszczególnych Landów, nasze uczucia, krótko wyżej wyrażone, zostały szczegółowo zapisane w załączonej Deklaracji.

    Załączona Deklaracja była odczytana publicznie przez sekretarza kongresu 5000 delegatów Badaczy Pisma Świętego. Została jednogłośnie uchwalona i zadecydowano, aby pojedyńcza jej kopia wraz z kopią raportu z jej przebiegu zotała doręczona Kanclerzowi Rzeszy oraz pozostałym urzędnikom Rzeszy i jej Landom.

    Wszystkie wymienione dokumenty załączamy do listu, jak również chcemy prosić, aby następujące życzenie, wyrażone również w Deklaracji, zostało przyjęte z przychylnością.

    Mianowicie jest to prośba, aby komisja z naszej OOrganizacji mogła osobiście objaśnić prawdziwą sytuację Panu, Kanclerzowi Rzeszy lub ministrowi spraw wewnętrznych. W innym przypadku, prosimy aby wyznaczył Pan, Panie Kanclerzu Rzeszy, komisję złożoną z mężczyzn, którzy nie mają żadnych religijnych uprzedzeń do nas, komisję złożoną z ludzi nie posiadających zawodowych związków z religią i którzy są jedynie zainteresowani stosowaniem się do sprawiedliwych zasad jako, że zostali mianowani osobiście przez Kanclerza Rzeszy, aby bezstronnie zbadać naszą sytuację. Wspomniane zasady, które mamy na myśli odnoszą się do paragrafu 24 z programu Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej(NSDAP), w którym czytamy:

    "Domagamy się wolności wszystkich wyznań religijnych w kraju, o ile nie zagrażają one krajowi i nie naruszają moralnych wartości rasy niemieckiej.
    Partia jak ta reprezentuje poglądy pozytywnego chrześcijaństwa, jednocześnie nie będąc częścią żadnej religii. Walczy ona przeciwko żydowskiemu duchowi materializmu zarówno w naszych szeregach jak i na zewnątrz, oraz jest przekonana, że wszelka odnowa rasy niemieckiej może mieć miejsce jedynie od wewnątrz na zewnątrz."

    Jesteśmy w pełni przekonani, że jeśli będziemy bezstronnie osądzeni według Słowa Bożego oraz na podstawie wspomnianych paragrafów, Narodowy Rząd Niemieckiej Rzeszy nie znajdzie powodu aby zabraniać nam wykonywania naszej religijnej służby i misjonarskiej działalności.

    Oczekujemy na Pana przychylną aprobatę, jaką mamy nadzieję niebawem otrzymać oraz chcemy zapewnić o najwyższym naszym szacunku do Pana, czcigodny Panie Kanclerzu Rzeszy.

    Z poważaniem,

    Towarzystwo Biblijne i Traktatowe Strażnica, Magdeburg

    Tytuł "List jaki Świadkowie Jehowy wysłali do Adolfa Hitlera w 1933 r."
    URL: http://watchtower.org.pl/hitler_list.php
    Autor: n/d. Tłumaczenie: Sebastian Aulich
    Wprowadzono: 2001-02-13 (id:34). Ostatnie zmiany: 2001-08-04
  • @Husky
    https://ciekawostkihistoryczne.pl/2017/10/21/zbrodnicze-niemieckie-korporacje-kto-sfinansowal-dojscie-hitlera-do-wladzy/#3
  • @Husky 19:04:14
    „Bogata” kariera ojca sędziego. Nazistowski Grenzschutz i Informacja Wojskowa. Na skutek jego donosu rozstrzelano kolegę, który zdradził mu, że walczył w AK. Jak informuje „Gazeta Polska, ojciec sędziego Marka Safjana – Zbigniew był nie tylko współpracownikiem komunistycznej Informacji Wojskowej, lecz także funkcjonariuszem hitlerowskiego Grenzschutzu, walczącego z Armią Krajową. Sam syn odcina się od ojca…
    Czytamy tam, że „w latach 1943–1944 Zbigniew Safjan służył w mundurze hitlerowskiej policji Grenzschutz, zwanej też „Zoll””.


    https://niezlomni.com/bogata-kariera-ojca-sedziego-nazistowski-grenzschutz-informacja-wojskowa-skutek-donosu-rozstrzelano-kolege-ktory-zdradzil-mu-ze-walczyl-ak/
  • @Husky
    Znakomity aktor, Leon Niemczyk był kierowcą generała Pattona. Osobistym szoferem! Patton był bardzo podejrzliwy, uważał, że otaczają go sami wrogowie, a miał takie hobby, którego się trochę wstydził. Lubił obserwować ptaki. I Leon woził go na te wyprawy. Generał wezwał go do siebie i powiedział na wstępie: „Zaufałem ci, Polaku, bo należysz do narodu, który potrafi się bić”. O własnej armii miał nieco gorsze zdanie. https://niezlomni.com/leon-niemczyk-kierowca-generala-pattona/
  • autor
    Wiatr ze wschodu mocno wieje.Czerwona hasbara szaleje.Powinieneś tu przeprosić za polski obóz zagłady,za mordy dokonane na żydach wtedy oceny miałbyś idealne
  • @Husky
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/04/a-1.jpg

    29 kwietnia 1945: tak zginęło 560 esesmanów, czyli Amerykanie wkraczają do KL Dachau [WIDEO]

    https://youtu.be/iNEV0ja0gD4

    Według relacji płk. Howarda A. Buechnera, 29 kwietnia 1945 o godz. 6.00 nowy komendant obozu SS-Obersturmführer Heinrich Skodzensky, na porannym apelu wydał rozkaz o poddaniu kacetu. Skodzensky, samozwańczy komendant Dachau, swoją funkcję pełnił zaledwie od poprzedniego dnia wieczorem, kiedy to właściwy komendant Martin Weiss uciekł wraz z grupą swoich popleczników. W tym momencie, pod jego rozkazami znajdowało się 560 „esesmanów” – strażników obozowych oraz żołnierzy Waffen-SS z lazaretu znajdującego się na terenie obozu oraz przebywających tam karnie. Około godz. 10.55 Skodzensky wyszedł naprzeciw oddziałom amerykańskim zbliżającym się do obozu i oficjalnie go poddał. Został jednak zastrzelony w niejasnych okolicznościach, prawdopodobnie przez jednego oficerów amerykańskich – dowódcę kompanii „I” p.por. Williama P. Walsha lub jednego z więźniów, któremu Walsh wręczył „peem” z propozycją egzekucji.
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/04/rozstrzeliwanie-esesmanow-przez-zolnierzy-157.-pulku-piechoty.jpg

    ROZSTRZELIWANIE „ESESMANÓW” PRZEZ ŻOŁNIERZY 157. PUŁKU PIECHOTY

    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/04/zwloki-zabitych-przy-wiezy-b.jpg

    ZWŁOKI ZABITYCH PRZY WIEŻY B

    Amerykańskim oddziałem, jaki tego dnia stanął u bram obozu był 3. batalion ze 157. pułku piechoty 45. dywizji piechoty amerykańskiej 7. Armii pod dowództwem p.płk. Felixa L. Sparksa. Wcześniej, przy drodze dojazdowej do obozu Amerykanie natknęli się na stojący na bocznicy kolejowej pociąg ewakuacyjny z Buchenwaldu. W ponad 30 odkrytych wagonach znajdowało się ok. 5000 więźniów, z których większość była martwa, a 1300 w stanie agonalnym. O 11.00, kilka minut po oficjalnej kapitulacji i śmierci Skodzensky’ego, Amerykanie zajęli obóz. Tu, odkryli komorę gazową i dwa przyległe do niej pomieszczenia wypełnione po sufit ciałami zagazowanych więźniów. Mniej więcej pół godziny później, będąc pod wrażeniem tego co zobaczyli w obozie i na bocznicy kolejowej, amerykańscy żołnierze zabili 122 wziętych do niewoli „esesmanów”, nie przeciwstawili się również samosądom, dokonywanym przez oswobodzonych więźniów na członkach załogi obozowej (zginęło w nich 40 osób). Około godz. 12.00 zabójstwa zostały przerwane przez p.płk. Sparksa – w rękach Amerykanów wciąż pozostawało 358 jeńców niemieckich, głównie rannych z obozowego lazaretu. Kilka minut później od ognia ckm-u zginęło kolejnych 12 żołnierzy niemieckich – zastrzelił ich żołnierz amerykański, który był przekonany, że ma miejsce próba ucieczki. Po tym incydencie, o 12.25 do obozu przybył gen. Henning Linden, który po krótkich negocjacjach z przedstawicielami „esesmanów” i więźniów (dr Victor Maurer) na kilka godzin przywrócił porządek w obozie. Większość więźniów powróciło do baraków. Niedługo potem pomiędzy Lindenem a Sparkiem doszło jednak do gwałtownej wymiany zdań, w wyniku której generał o 12.45 opuścił obóz. O 14.45 w obozie rozpoczęła się egzekucja pozostałych „esesmanów”, podczas której por. Jack Bushyhead osobiście rozstrzelał z ckm-u 346 niemieckich jeńców. O 18.00 do obozu przybyły dalsze oddziały amerykańskie (1. batalion 157. pułku piechoty), które ostatecznie przywróciły porządek.

    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/04/zwloki-zalogi-wiezy-b.jpg

    ZWŁOKI ZAŁOGI WIEŻY „B”

    Wyzwolenie Dachau, podczas którego zginęło 560 „esesmanów”, jest do dziś stosunkowo mało znanym epizodem ostatnich dni walk na froncie zachodnim. Jest to również wydarzenie bardzo kontrowersyjne. Z napisanej w 1989 roku relacji p.płk. Sparksa wynika, że w Dachau zginęło nie więcej niż 80 „esesmanów” i to głównie od samosądów więźniów i że jedyne ofiary żołnierzy amerykańskich to zabici przez wspomnianego szeregowca obsługującego ckm za próbę rzekomej ucieczki oraz załoga wieży strażniczej „B” (17 osób), która otworzyła ogień z km-ów do wkraczających Amerykanów. Z inicjatywy prokuratora wojskowego 7. Armii Stanów Zjednoczonych, w maju 1945 roku rozpoczęto śledztwo w sprawie wydarzeń w Dachau, które prowadził jego asystent p.płk. Joseph Whitaker. Jego szczegółowy raport Investigation of Alleged Mistreatment of German Guards at Dachau (znany również jako The IG Raport) z 8 czerwca 1945, wskazywał jednoznacznie żołnierzy amerykańskich, jako winnych i odpowiedzialnych za masakrę. Zalecał on postawienie Sparksa przed sądem wojennym. Raport i jego ustalenia zostały jednak odrzucone przez gen. Pattona, a sam dokument został utajniony. Odnaleziono go w Archiwum Narodowym (NARA) i opublikowano dopiero w 1991 roku. Wcześniej, w 1986 roku masakrę opisał w swojej książce pt. The Hour of the Avenger oficer medyczny 3. batalionu, płk. Howard A. Buechner. Pisząc o zamordowaniu 520 niemieckich jeńców wojennych przez żołnierzy amerykańskich, nazywał ją złamaniem konwencji genewskiej, według której „esesmani” od momentu oficjalnego przyjęcia przez dowódcę amerykańskiego kapitulacji obozu, byli nią chronieni. Wydarzenia te stały się również atrakcyjnym tematem dla powojennych rewizjonistów niemieckich. W 1964 roku były oficer SS Erich Kern opisał je w wydanej w Getyndze książce pod znamiennym tytułem Zbrodnie na narodzie niemieckim. Świadectwa alianckiego okrucieństwa 1939–1949 (org. Verbrechen am deutschen Volk. Dokumente alliierter Grausamkeiten 1939-1949).

    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/04/pociag-z-zamordowanymi-wiezniami.jpg

    POCIAG Z ZAMORDOWANYMI WIĘŹNIAMI
    identyfikowanie ss-manów przez więźniów
    IDENTYFIKOWANIE SS-MANÓW PRZEZ WIĘŹNIÓW

    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2017/04/glowna-brama-i-poddajacy-sie-ss-mani.jpg

    GŁÓWNA BRAMA I PODDAJĄCY SIĘ SS-MANI

    https://niezlomni.com/29-kwietnia-1945-zginelo-560-esesmanow-czyli-amerykanie-wkraczaja-kl-dachau-wideo/
    Ps...Zbrodnie na narodzie niemieckim”. p/ Kern…to nie była zbrodnia NA NARODZIE NIEMIECKIM…to była kara wymierzona niemieckim bandytom za ich zbrodnie na niewinnych więźniach.. Szkoda, że Amerykanie ich wszystkich nie wytłukli! To nie byli żołnierze frontowi, KTÓRZY PODLEGALI KONWENCJI GENEWSKIEJ…BO DLA TAKOWYCH BYŁA PODPISANA, A NIE DLA BANDYTÓW W MUNDURACH SS.
  • @kula Lis 69 20:12:39
    Pamiętajmy że już po wyzwoleniu obozu w Auschwitz rosjanie natychmiast umieścili tam Polaków .Wymordowali w ten sam sposób co Niemcy tysiące niewinnych ludzi,tylko za to że byli Polakami.Cześć ich pamięci
  • @Husky
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2016/11/anders.jpg

    Dlaczego żołnierze szli w ogień za generałem Pattonem. "Chcę zobaczyć, jak Niemcy podrywają się, sikają ze strachu i skowyczą: Jezu Chryste! To znowu ten skurwysyn Patton". Gen. George Patton: przemówienie do żołnierzy 3. armii amerykańskiej, 5 czerwca 1944
    George Patton i Władysław Anders:

    https://youtu.be/Hz5r18xxEAs

    Żołnierze! Cała gadanina o tym, że Ameryka nie chce dalej uczestniczyć w tej wojnie i walczyć, to kupa pieprzonych bzdur. Cała nasza tradycja pokazuje, iż zawsze jesteśmy gotowi do walki. Wszyscy prawdziwi Amerykanie uwielbiają tę szprycę emocji i starcie z wrogiem.

    Jesteście tu dziś z trzech powodów. Dlatego, że chcecie bronić swoich domów i swoich bliskich. Dlatego z szacunku dla siebie, że nie chcielibyście być gdzie indziej. A w końcu dlatego, że jesteście prawdziwymi mężczyznami. Prawdziwi mężczyźni zaś lubią walczyć. Jako dzieciaki wszyscy podziwialiście mistrza w grze w kulki, najszybszego biegacza, najtwardszego boksera, najlepszych baseballistów i piłkarzy. Amerykanie kochają zwycięzców, nie znoszą przegranych. Gardzą tchórzami. Zawsze gramy o zwycięstwo. Mam gdzieś los faceta, który przegrał i jeszcze się śmiał. Oto dlaczego Amerykanie nigdy nie przegrali i nie przegrają wojny. Nie cierpimy samej myśli o klęsce.

    Nie wszyscy zginiecie. W dużej bitwie polegnie może tylko dwa procent z dziś tu obecnych. Nie bójcie się śmierci. W swoim czasie przyjdzie ona po każdego człowieka. Prawda, że każdy ma stracha przed pierwszą walką. Ten kto zaprzecza, to kłamca. Niektórzy ludzie jednak nawet z duszą na ramieniu mogą walczyć tak, jak ci najodważniejsi. I do diabła, potrafią wykrzesać z siebie wszystko, gdy widzą, z jakim sercem walczą inni, równie przestraszeni. Prawdziwy bohater to ten, który walczy nawet wtedy, gdy czuje strach. Niektórzy pokonują go już w pierwszej minucie walki. Jednym potrzeba godziny. Drugim – całych dni. Ale prawdziwy mężczyzna nigdy nie pozwoli na to, by strach wziął górę nad jego poczuciem honoru, obowiązku wobec kraju i wewnętrznej, męskiej siły. Walka to najwspanialszy rodzaj rywalizacji, w jakiej może wziąć udział człowiek. Wydobywa z nas to, co najlepsze, a uwalnia od tego co niskie i nikczemne. Amerykanie czują dumę z tego, że są męscy. I mówię wam – są naprawdę waleczni. Pamiętajcie, że wróg czuje strach tak samo, jak wy, a być może bardziej. To nie są nadludzie.

    Przez cała swoją służbę wojskową psioczycie na to, co nazywacie „upierdliwym drylem”. Jak wszystko inne w wojsku ma on określony cel. Chodzi o czujność. Każdy musi ją mieć w sobie. Gówno wart jest facet, który nie potrafi być stale czujny i uważny. Jesteście weteranami, inaczej nie bylibyście tutaj. Jesteście gotowi na to, co nadejdzie. Jeśli chcecie przeżyć, musicie cały czas zachowywać czujność. Jeśli jej zabraknie, w końcu jakiś niemiecki skurwysyn zajdzie was od tyłu i zabije byle czym!

    W pewnym miejscu na Sycylii, znajduje się czterysta starannie oznaczonych grobów. Są tam dlatego, że jeden z leżących w nich żołnierzy poszedł sobie spać na służbie. Ale to groby Niemców, ponieważ to my zaskoczyliśmy skurwiela w czasie snu, zanim oni sami go przyłapali. Armia to jedna drużyna. Mieszka, śpi, je i walczy razem. Gadanie o jednostkowym bohaterstwie to kupa bredni. Te żałosne kutasy, które smażą artykuły na ten temat w „Saturday Evening Post” nie wiedzą więcej o prawdziwej walce na linii ognia niż o pieprzeniu się!

    Mamy najlepszy sprzęt i najlepszą żywność. Najwspanialszego ducha walki i najlepszych żołnierzy na świecie. Mój Boże, żal mi nawet tych biednych skurwysynów, którzy zmierzą się z nami. Na litość boską, naprawdę żal mi tych drani. Mężczyźni nie poddają się. Nie chcę słyszeć, że jakiś żołnierz walczący pod moim dowództwem został wzięty do niewoli, chyba że został postrzelony w walce. Ale nawet jeśli was postrzelą, zawsze możecie jeszcze odpowiedzieć ogniem. I nie gadam tu głupot. Pod swoim dowództwem chcę mieć właśnie takich ludzi, jak ów porucznik, którego spotkałem podczas walk w Libii. W momencie, gdy szkop przyłożył mu do piersi Lugera zerwał hełm, odtrącił rękę z pistoletem i przywalił szwabowi hełmem tak mocno, że ten padł jak długi. Wtedy nasz porucznik podskoczył, wyrwał mu tę broń i zabił innego Niemca, zanim ci pojęli, co u diabła się dzieje. A przez cały ten czas miał kulę w płucu. Oto prawdziwy mężczyzna!

    Prawdziwi bohaterowie to nie legendarne postacie z bajeczek dla grzecznych dzieci. Każdy w tej armii ma do odegrania kluczową rolę. Nigdy nie ustawajcie w wysiłku, nie osłabiajcie woli. Niech nikt nie myśli, że jego robota jest nieważna. Każdy ma do wykonania swoją robotę. I musi ją wykonać. Wszyscy jesteście ogniwami wielkiego łańcucha. Co by było, gdyby nagle każdy kierowca ciężarówki uznał, iż ma dość kul świstających nad głową, zżółkł z przerażenia i zjechał wprost do rowu. Taki tchórzliwy sukinsyn mógłby wtedy powiedzieć: „Do diabła z tym wszystkim, i tak nie będą mnie żałować, jestem tylko jednym z wielu tysięcy”. Ale gdyby każdy myślał w ten sposób, to gdzie u licha byśmy byli dziś? Jak wyglądałby nasz kraj, nasi najbliżsi, nasze domy, a nawet cały świat? Nie, do cholery. Amerykanie nie myślą w ten sposób. Każdy ma swoją robotę. Każdy służy wszystkim i większej całości. Każdy oddział i każda jednostka ma swoje miejsce w wielkim schemacie tej wojny. Ludzie od logistyki są potrzebni, by dostarczać nam broni. Dzięki nim możemy walczyć. Kwatermistrz jest ważny, bo dostarcza żywność i umundurowanie. Wszyscy pracujący przy kuchniach polowych mają do wykonania swoją robotę. Nawet ci, którzy tylko gotują wodę, abyśmy nie dostali sraczki.

    Niech nikt nie myśli tylko o sobie. Niech zważa na walczącego obok kumpla. W tej armii nie chcemy żałosnych tchórzy. Powinno się ich wytępić, jak szczury. Bo jeśli nie, to po wojnie wrócą do domu i spłodzą jeszcze więcej podobnych ludzi. Odważni mężczyźni spłodzą więcej odważnych mężczyzn. Wybijmy cholernych tchórzy, a będziemy mieli naród ludzi odważnych. Dam przykład jednego z najodważniejszych żołnierzy jakich kiedykolwiek spotkałem. Było to podczas walk w Tunezji. Podczas zaciekłej wymiany ognia, gdy kule świstały nad głową, wojak ten siedział na słupie telegraficznym. Pytam go co u diabła tam robi w takiej chwili. „Naprawiam druty telegraficzne, generale” – krzyczy. „Czy to rozsądnie akurat teraz?”. Ten odpowiada: „Ma pan racje generale, ale te cholerne druty trzeba naprawić”. „Czy nie przeszkadzają ci samoloty ostrzeliwujące drogę?”. „Do diabła nie, generale, robotę trzeba wykonać”. Oto prawdziwy mężczyzna. Prawdziwy żołnierz. Ten człowiek zrobił wszystko, aby wypełnić swoje zadanie, mimo ogromnego prawdopodobieństwa, że zginie.

    Szkoda, że nie widzieliście tych ciężarówek na drogach w Tunezji. Nasi wspaniali kierowcy dzień i noc turlali się po tych sakramenckich drogach. Bez żadnej przerwy, nie zbaczając z kursu, a przez cały czas nad głowami latały kule, wybuchały bomby. Cel osiągnęliśmy dzięki odwadze, z której od wieków słyną Amerykanie. Niektórzy z tych kierowców prowadzili bez przerwy ponad czterdzieści godzin. To nie byli ludzie bezpośrednio zaangażowani w walkę z oddziałów liniowych, lecz zwykli żołnierze wykonujący swoją robotę. I jak ją wykonali! Do diabła, wspaniale! Stanowili część jednej drużyny. Bez ich wysiłku, bez nich, przegralibyśmy bitwę. Gdy wszystkie ogniwa łańcucha trzymają się mocno, nikt i nic go nie rozerwie.

    Pamiętajcie, nie wiecie, że tu jestem. Żadnych wzmianek o mnie w listach. Świat ma nie wiedzieć, co do cholery zdarzyło się ze mną. Nie dowodzę tą armią. Nie jestem nawet w Anglii. Niech pierwszymi skurwielami, którzy się o tym dowiedzą, będą cholerni ci Niemcy. Chcę zobaczyć, jak podrywają się na równe nogi, sikają ze strachu i skowyczą: „Jezu Chryste! To znowu ta cholerna 3. Armia i ten skurwysyn Patton” .

    Rozpętamy tu piekło. Im szybciej uporamy się z tym kurewskim bajzlem, tym szybciej uda nam się także dokonać małego wypadu na Japońców i rozprawić się z tymi zasrańcami w ich jaskini. Zanim cała zasługa przypadnie w udziale chłopcom z piechoty morskiej.
    Oczywiście, chcemy wrócić do domu. Pragniemy końca tej wojny. Najszybszym na to sposobem jest dorwanie tych drani, którzy ją rozpoczęli. Im szybciej im dokopiemy, tym szybciej wrócimy do kraju. Najprostsza doń droga wiedzie przez Berlin i Tokio. A gdy tylko zajmiemy Berlin, osobiście zastrzelę tego skurwysyna, tapeciarza, Hitlera. Tak jak zabija się żmiję.

    Gdy człowiek cały dzień leży w okopie strzeleckim, to Niemcy w końcu go tam dopadną. Do diabła z tym. Moi ludzie nie będą kopać żadnych rowów czy dołów. Nie chcę, by się tym zajmowali. To tylko spowalnia tempo ofensywy. Bądźcie stale w natarciu. Nie ustawajcie. Nie dawajcie wrogowi czasu na sypanie szańców obronnych. Wygramy tę wojnę, ale tylko walcząc i pokazując Niemcom, że mamy więcej odwagi niż mają – lub kiedykolwiek będą mieli – oni sami. Nie tylko wystrzelamy tych sukinsynów co do jednego, lecz także wyprujemy z nich flaki, których użyjemy do smarowania gąsienic naszych czołgów. Wykończymy tych chujów i Hunów. Wszystkich. Wojna to kurewsko krwawy, morderczy biznes. Musimy zdążyć przelać ich krew, zanim oni przeleją naszą. Rozpruwajcie im brzuchy. Strzelajcie im w bebechy. Gdy kule będą świstać wszędzie dokoła, a ty ścierając z twarzy kurz nagle uświadomisz sobie, że to nie brud, lecz krew i wnętrzności człowieka, który kiedyś był twoim najlepszym przyjacielem, sam będziesz dobrze wiedział co zrobić.

    Nie chcę żadnych meldunków w rodzaju: „Utrzymujemy nasze pozycje”. My niczego – do cholery – nie utrzymujemy. Niech robią to Niemcy. Cały czas walmy do przodu. Tylko ciągła pogoń za wrogiem. Chwyćmy go za jaja. Ściśnijmy mu je tak, że srać będzie z bólu. Nasz podstawowy plan operacyjny to przeć naprzód i naprzód. Cały czas, bez przerwy. Przejdziemy przez szkopów gładko, jak gówno przez gęś.

    Od czasu do czasu pojawią się narzekania, ze za bardzo przykręcamy śruby naszym ludziom. Ale ja – do cholery – nie dbam o to. Wierzę w starą zdrową zasadę: odrobina potu pozwoli ocalić galon krwi. Im mocniej będziemy NACISKALI, tym więcej Niemców zabijemy. Im więcej ich zabijemy, tym mniej zginie naszych. Tak więc przykręcanie śruby oznacza mniej niepotrzebnych ofiar. Chcę byście wszyscy o tym pamiętali.

    Po powrocie do domu z tej wojny będziecie mogli powiedzieć jedną wielką rzecz. Za dwadzieścia lat usiądziecie przy kominku z wnuczkiem na kolanach. A gdy zapyta: „Co robiłeś podczas wielkiej II wojny światowej?”, nie BĘDZIESZ musiał jąkać się w odpowiedzi i dukać coś w rodzaju: „No cóż, przerzucałem szuflą łajno w Luizjanie”. Nie, panowie, będziecie mogli spojrzeć mu prosto w oczy i powiedzieć: „Posłuchaj synku, twój dziadek służył we wspaniałej 3. Armii pod dowództwem tego cholernego skurwiela Georgie Pattona”.
    https://niezlomni.com/dlaczego-zolnierze-szli-ogien-generalem-pattonem-chce-zobaczyc-niemcy-podrywaja-sie-sikaja-ze-strachu-skowycza-jezu-chryste-skyn-patton/
  • @Husky
    https://fototekst.pl/wp-content/uploads/2012/11/asi6680-639x325.jpg

    Dziadek w Wehrmachcie, ojciec w SS. Autentyczność fotografii nie budzi żadnych wątpliwości. Pochodzi ona z zasobu Bundesarchiv i dostępna jest w jego internetowym katalogu pod sygnaturą Bild 101I-380-0069-37. Należy do zespołu Bild 101 I – Propagandakompanien der Wehrmacht – Heer und Luftwaffe – kolekcji zdjęć wykonanych przez fotografów Kompanii Propagandowych Wehrmachtu. Według opisu fotografia powstała we wrześniu 1939 roku w okolicy Ustronia i Opatowa w czasie akcji wywózki aresztowanych żydów pod nadzorem policji i SD . W kabriolecie siedzi czterech esesmanów w stopniach Oberscharführera, Sturmmanna, Untersturmführera, Oberscharführera. (Polen, bei Ustronie / Opatow.- Transport verhafteter Juden auf einem LKW unter Bewachung durch Polizei und SD.- Vier Männer des SD in einem Cabriolet sitzend (vlnr: Oberscharführer, Sturmmann, Untersturmführer, Oberscharführer); KBK Lw 4)). Autorem zdjęcia był fotograf o nazwisku Lifta. W kolekcji znajduje się jeszcze 11 fotografii wykonanych przez niego, jak głosi opis, w pobliżu Opatowa i Ustronia. Łącznie 5 fotografii (Bild 101I-380-0069-33, Bild 101I-380-0069-34, Bild 101I-380-0069-35, Bild 101I-380-0069-36, Bild 101I-380-0069-37), przedstawia, według katalogowego opisu, wywózkę aresztowanych żydów, 3 (Bild 101I-380-0069-38, Bild 101I-380-0069-39, Bild 101I-380-0069-40) – filmowanie aresztowanych Żydów, 3 (Bild 101I-380-0069-29, Bild 101I-380-0069-30, Bild 101I-380-0069-31), – fotografowanie i filmowanie płonącego domu, a jedna (Bild 101I-380-0069-28) płonący dom. Trudno stwierdzić, jak powstały opisy znajdujące się w katalogu Bundesarchiv. Fotografie wykonywane przez członków Kompanii Propagandowych zazwyczaj były zaopatrywane w metryczki zawierające dane o temacie, miejscu i czasie ich wykonania. Ale możliwe jest też, że opis stworzył archiwista, który określając miejsce, sugerował się widoczną na trzech zdjęciach serii (Bild 101I-380-0069-29, Bild 101I-380-0069-30, Bild 101I-380-0069-31) tablica z nazwami Ustronie i Opatów. Akcja wywózki aresztantów dotknęła nie tylko żydów ale także wojskowych i cywilnych jeńców narodowości polskiej. Cała seria powstała, jak się wydaje, przy okazji filmowania na potrzeby propagandowe akcji wywózki aresztowanych mężczyzn Żydów i Polaków oraz sceny gaszenia przez żołnierzy niemieckich płonącego budynku. Filmowcy prawdopodobnie należeli do kompanii propagandowej Wehrmachtu PK 649, która była przydzielona do 8 Armii operującej na tym terenie. Akcję wywózki natomiast prowadzili zapewne policjanci z Einsatzgruppe III działającej na zapleczu 8 Armii.
  • @Husky
    https://www.google.com/search?q=zdj%C4%99cie+dziadka+tuska+z+sd&newwindow=1&sxsrf=ACYBGNQnLNzpUy0-mGlX7AY_Z5dHOW90HA:1580066526288&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=GxiM3DXvkKszgM%253A%252CNrTxmeAAskiUZM%252C_&vet=1&usg=AI4_-kT4K0GAqlM6ehrGL91RJCbIgJrqPg&sa=X&ved=2ahUKEwiyi5XA_qHnAhWE_qQKHU_3AYAQ9QEwBHoECAoQCw&biw=1022&bih=494#imgrc=GxiM3DXvkKszgM:
  • @kula Lis 69 20:28:27
    I takie coś było premierem.
    Niemiecki śmieć
  • @Husky 20:51:45 i takie ukraińskie cóś i pomiot niedobitka z UPA było ministrem MON
    https://niezlomni.com/wp-content/uploads/2018/06/w1-1.jpg

    Opublikowano dokument: Polacy obcego pochodzenia pod lupą wojska. Tomasz Siemioniuk aka Siemoniak i szef Związku Ukraińców w Polsce oburzeni. Radio RMF FM podaje, że polskie wojsko zbiera informacje wrażliwe na temat polskich obywateli o narodowości innej niż polska. Działanie armii krytykuje były szef MON Tomasz Siemoniak, który uważa, że to ,,dyskryminacja i dzielenie Polaków”.


    Radio dotarło do pisma, które zostało wysłane przez Wojewódzkie Sztaby Wojskowe (WKU) do kilkudziesięciu starostów z zachodniej oraz południowo-zachodniej Polski oraz do samorządowców w Lubuskiem.

    Co chce wiedzieć armia? Otóż zbiera dane ,,na temat infrastruktury, mogącej wspomagać przemieszczanie i zakwaterowanie dużych grup ludzkich (uchodźców) oraz warunków fizyczno-geograficznych obszarów, przez które może nastąpić migracja ludności podczas konfliktu, a także środowiska informacyjnego i lokalnej prasy, radia, telewizji i działających stron internetowych”.

    Ale to nie koniec. Informacje dotyczą także ,,sytuacji osób o narodowości innej niż polska, w tym określenie ich liczebności, poziomu zintegrowania z resztą społeczeństwa polskiego, poziomu życia, głównych problemów i konfliktów występujących w rejonach ich zamieszkania, a także wskazanie formalnych i nieformalnych liderów organizacji i stowarzyszeń skupiających osoby deklarujące przynależność do innych niż polska grup etnicznych”. Sztab Generalny Wojska Polskiego uważa, że pozyskiwanie takich informacji zawiera się w konstytucyjnym obowiązku ochrony niepodległości państwa, niepodzielności terytorium i nienaruszalności granic. Z kolei były szef MON Tomasz Siemoniak tłumaczy, że to dyskryminacja o łamanie konstytucji. Powód? ,,Dzielenia Polaków ze względów narodowych i etnicznych zabrania ustawa zasadnicza”. Tą sprawą powinien się zająć rzecznik praw obywatelskich, pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania, a także komisja wspólna rządu i mniejszości narodowych komentuje z kolei prezes Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma.

    źródło: RMF FM
  • @Jozio z Londynu 20:17:06
    Sputnik z satysfakcją publikuje wiernopoddańczy list szurii do przywódcy Wielkiego Imperium Słowian. Tekst godny "Trybuny Ludu",' czyli tęsknota komuszej prawicy za PRL-bis.

    https://pbs.twimg.com/media/EPOkpNZWAAA1Ar6?format=jpg&name=small
  • Prezydent RP z małżonką uczestniczył we Mszy Św. z byłymi więźniami Auschwitz
    https://s5.tvp.pl/images2/e/2/0/uid_e20745378371e5725ab12421430465bc1580066174379_width_907_play_0_pos_0_gs_0_height_515.jpg


    Kilkudziesięciu byłych więźniów Auschwitz modliło się wspólnie z prezydentem RP Andrzejem Dudą i jego małżonką Agatą Kornhauser-Dudą – w intencji ofiar tego niemieckiego obozu i ocalonych – podczas mszy św. odprawionej w niedzielę wieczorem w oświęcimskim Centrum Dialogu i Modlitwy

    27 stycznia przypada 75. rocznica wyzwolenia Auschwitz. Główne uroczystości, które odbędą się w byłym KL Auschwitz II-Birkenau, zgromadzą ok. 200 byłych więźniów oraz delegacje 60 państw i organizacji międzynarodowych.

    Biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger podkreślił w homilii, że prawda o tym, co się wydarzyło za drutami niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau, zbudowanego na obrzeżach Oświęcimia, nie powinna w żaden sposób dzielić.

    – Ofiara życia tych ludzi, poprzedzona okrutnym męczeństwem, niech się stanie siłą jednoczącą współczesne społeczeństwo, nie tylko żyjące nad Wisłą – apelował.

    Duchowny podkreślił, że „przekaz o tym nieludzkim świecie adresowany do współczesnego człowieka musi być jasny i jednoznaczny”.

    – Z poczucia elementarnej sprawiedliwości, to się należy przede wszystkim tym, którzy tę gehennę przeżyli. Oni są jedynymi na tym świecie, chociaż nie ma ich już wielu, którzy mają na ten temat najwięcej do powiedzenia. Oni tego nie wyczytali z książek, nie usłyszeli od innych. Oni tego doświadczyli na własnej skórze – mówił hierarcha.


    W mszy św. uczestniczyła również była premier, a obecnie europoseł Beata Szydło.

    Po nabożeństwie para prezydencka spotkała się z byłymi więźniami.

    Centrum Dialogu i Modlitwy powstało nieopodal byłego obozu macierzystego Auschwitz I. Jest instytucją katolicką założoną przez kard. Franciszka Macharskiego w porozumieniu z europejskimi biskupami i przedstawicielami organizacji żydowskich.

    https://www.tvp.info/46370296/prezydent-rp-z-malzonka-uczestniczyl-we-mszy-sw-z-bylymi-wiezniami-auschwitz
  • @
    Wszystki serdecznie dziękuję.Za komentarze i oceny.Dziekuje czytelnikom
    Jutro kolejny dzień orania POlszewi.
    Dobranoc


    https://pbs.twimg.com/media/DlMs6iNXsAEs2kl.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej
  • MEDIA

    Kto chcę psa uderzyć, ten kij zawsze znajdzie.

    Do ostatnie chwili zastanawiałem się czy jest sens jeszcze cokolwiek napisać skoro tak jak już wczoraj, tak i dziś widać że wyrok zapadł.Został zatwierdzony czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Brexit Day

    Zapamiętajmy to: Nigel Farage mówiący o Brexit był wyśmiewany przez wiele lat. Tymczasem przez ponad 20 lat antyunijnej kampanii przekonał do siebie miliony Brytyjczyków. Potrzeba solidnej narracji, która pozwoli przekonać miliony Polaków na Polexit czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    Bosak "atakuje" Turskiego

    Czas mija, młodzi ludzie nie rozumieją co znaczy, że ktoś był prominentną postacią w PZPR. Chyba czas zacząć mówić i pisać wprost, że byli to ludzie którzy kolaborowali z okupantem sowieckim przeciwko wolnej Polsce. Tacy czerwoni volksdeutsche czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej