Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
430 postów 14234 komentarze

Tylko prawda

Husky - Prawicowiec,katolik Zoologiczny antykomunista UB-ekom i ich potomkom wstęp wzbroniony "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" -Jan Paweł II

Był wiernym psem Stalina cz: II

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dopiero śmierć Jaruzelskiego i Kiszczaka pozwoliła na odtajnienie zbioru zastrzeżonego. Teraz dopiero na jaw wychodzą kim tak naprawdę te Rosyjskie szpiony były

 

                    

 

          

 

Sławomir Cenckiewicz w ostatnich tygodniach odnalazł kolejne raporty kpt. Jaruzelskiego z lat 1946-1947, z których wynika, że był nie tylko oficerem zwiadu, ale też śledczym LWP.

"Wojciech Jaruzelski, wbrew temu, co o sobie mówił, aktywnie zwalczał podziemie antykomunistyczne"

 

                         

             Na zdjęciu dwaj Rosjanie z Polskim obywatelstwem ?

O odkryciu przez szefa Wojskowego Biura Historycznego "dziesiątków raportów" Jaruzelskiego informowano na początku sierpnia; są to sprawozdania z lat 1946-1947, gdy Jaruzelski jako oficer zwiadu służył w 5. Kołobrzeskim Pułku Piechoty w składzie 2. Dywizji Piechoty im. Jana H. Dąbrowskiego.

Po wojnie 5. Kołobrzeski Pułk Piechoty był zaangażowany nie tylko w walkę - jak przez wiele lat przekonywał nas Jaruzelski - z Ukraińską Powstańczą Armią na wschodnich rubieżach kraju, ale również z polskim podziemiem niepodległościowym. Z raportów kpt. Jaruzelskiego, które udało mi się odnaleźć w archiwach WBH, wynika, że jego pułk realizował krwawe wyprawy na żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych czy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość"
- powiedział Cenckiewicz. Z dokumentów wynika, że liczba ofiar zarówno polskich, jak i ukraińskich partyzantów, wynosiła setki zabitych.


Pułk, w którym Jaruzelski - mając od kilkunastu do kilkudziesięciu podległych żołnierzy - pełnił funkcję dowódcy zwiadu, działał m.in. w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego i Hrubieszowa.

Mimo że te raporty z rejonu Hrubieszowa są opisane niby jako walka z podziemiem ukraińskim, to wiele z nich dotyczy walki np. z Narodowymi Siłami Zbrojnymi. Ok. 70 proc. z nich dotyczy UPA, a ok. 30 proc. NSZ - mówił szef WBH.

Dodał też, że Jaruzelski nie zajmował się wyłącznie sprawozdawczością w pułku (był także tłumaczem, ponieważ służyło w nim kilkunastu sowieckich dowódców), ale również śledczym.

Na sprawozdania kpt. Jaruzelskiego historyk trafił podczas badań w różnych zespołach dokumentów dot. Michała Żymierskiego, który do 1945 r. stał na czele Ludowego Wojska Polskiego.

Tam jest jego korespondencja z Armią Czerwoną, a nawet z Józefem Stalinem, są nawet listy Stalina, jego pisma czy rozkazy. To są rzeczy bezcenne dla zrozumienia tego jak w Polsce instalowała się władza komunistyczna - mówił historyk.

Ludowe Wojsko Polskie - obok innych formacji zbrojnych m.in. Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego - odegrało podstawową rolę w likwidacji powojennego podziemia antykomunistycznego - tzw. Żołnierzy Wyklętych.

Całość działań wobec Polaków, którzy nie godzili się na sowietyzację Polski, koordynowała Państwowa Komisja Bezpieczeństwa - w gruncie rzeczy do dziś mało znana instytucja. Komitet powołano w marcu 1946 r., a na jego czele stanął Żymierski, zaś jego zastępcą został szef Ministerstwa Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanisław Radkiewicz
- powiedział Cenckiewicz.

Wojskowe Biuro Historyczne wspólnie z IPN - jak zapowiedział Cenckiewicz - opublikują raporty kpt. Jaruzelskiego z okresu jego walki z polskim podziemiem.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Pierwsza część tut:

http://antykomunista.neon24.pl/post/139659,byl-wiernym-psem-stalina-cz-i

 

KOMENTARZE

  • A czyim psem jest Cenckiewicz
    pytam bo jego retoryka mnie zastanawia.

    // " Jaruzelski m.in. przesłuchiwał PARTYZANTÓW UKRAIŃSKIEJ POWSTAŃCZEJ ARMII. Wydawał ich Sowietom, skazując na pewną śmierć" //
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/cenckiewicz-o-jaruzelskim-zwalczal-aktywnie-polskie-podziemie/p2ecs3m

    No no.A więc już PARTYZANTÓW w odniesieniu do rezunów UPA.
    Ciekawe co będzie jutro? "bohaterskich partyzantów UPA" "niezłomnych partyzantów UPA " "niezwyciężonych partyzantów UPA" ?
    Brawo! tylko tak dalej!
  • @ikulalibal 20:44:09
    Ten fragment z życiorysu Jaruzelskiego jako jeden z nielicznych jest chwalebny.
    I tu szacun
  • @Husky 20:48:32
    A mnie nie zachodzi o Jaruzelskiego ale o retorykę Cenckiewicz.
    I nie udawaj tchórzliwie że nie rozumiesz o co biega.
  • @ikulalibal 20:44:09
    Jak zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dotyczy to także historii i jej oceny w zależności od sympatii politycznych. Dla jednych wyklęci to bandyci, dla innych bohaterowie.
  • @ikulalibal 20:51:39
    Partyzant (fr. partisan 'stronnik; partyzant' z wł. partigiano 'stronnik' od łac. pars dpn. partis 'część') – żołnierz nieregularnych oddziałów prowadzących walki oraz działania dywersyjne na terenach zajętych przez przeciwnika bądź zwalczających siłą rząd.
    Określanie konkretnych bojowników mianem partyzantów bądź terrorystów jest w wielu wypadkach wybitnie subiektywne. Zwłaszcza propaganda wojenna zazwyczaj odnosi się do wiernych danej stronie oddziałów jako "partyzanckich", a do wrogich jako "terrorystycznych" (dawniej "bandyckich")


    Wystarczy ?
  • 1*
    a czyim psem jest psia kupa vel durny józio z Londynu?
  • @Paulus Aquarius 21:15:43
    a czyją hieną jest durny Paulus Aquarius vel Kseroboy number one
  • WIN i UPA -braterstwo broni mimo wszystko
    //W drugiej połowie 1944 roku dowództwo AK w powiatach tomaszowskim i hrubieszowskim zaczęło poszukiwać porozumienia z UPA. AKowcy rozumieli, że walka na 2 fronty nie ma sensu. Podobnie myśleli niektórzy dowódcy UPA. W grudniu 1944 r. komendant lwowskiego okręgu UPA, płk. „Woronyj” przysłał do działających w lubelskim oddziałów UPA Jewhena Sztenderę z rozkazem nawiązania kontaktu z polskim podziemiem.

    Do rozmów doszło 21 maja 1945 r. we wsi Ruda Różaniecka. Pośrednikami byli katoliccy i prawosławni księża. Zawarto wtedy lokalne porozumienie pomiędzy WiN i UPA. Obie strony zobowiązały się do zaprzestania ataków na ludność cywilną. Podzielono zamojszczyznę na strefę wpływów WiN i UPA. Postanowiono także współpracować w walce z UB, NKWD i KBW. We wrześniu 1945 r. porozumienie to zostało rozszerzone na Chełmszczyznę i Podlasie

    6 kwietnia 1946 r. przeprowadzono pierwszą wspólną akcję bojową, zdobywając razem stację kolejową w Werbkowicach. Jednak najgłośniejszym efektem spotkania w Rudzie był wspólny atak oddziałów WiN I UPA na Hrubieszów. W nocy z 27 na 28 maja 1946 roku około 400 żołnierzy UPA i WiN zaatakowało miasto. Głównym celem było rozbicie więzienia UB (WiN) i likwidacja sowieckiej komisji przesiedleńczej zajmującej się wywożeniem Ukraińców do ZSRR (UPA).

    Akcja rozpoczęła się o godzinie 1.30 w nocy od ataku na siedzibę UB, koszary NKWD, komisję wysiedleńczą i posterunek MO. Żołnierzom WiN udało się zdobyć budynek UB i uwolnić więźniów. W sumie uwolniono 20 więźniów, z czego 5 Ukraińców. Nie udało się zdobyć komendy MO. Szturmowały ja połączone siły UPA i WiN. W pozostałych przypadkach Polacy i Ukraińcy atakowali oddzielnie. Było to spowodowane względami logistycznymi, ale przede wszystkim ogromną nieufnością.
    W Hrubieszowie stacjonował 5 pułk LWP. Żołnierze nie wzięli jednak udziału w walce. Ich dowódcy ograniczyli się do wysłania zwiadu, któremu towarzyszył por. Wojciech Jaruzelski, pomocnik szefa sztabu pułku do spraw rozpoznania.
    Żołnierze WiN wycofali się z miasta bez problemu. Natomiast za żołnierzami UPA ruszył pościg sowieckiego NKWD. Sowiecki zaatakowali jeden z oddziałów UPA. Pod huraganowym ogniem Ukraińców grupa pościgowa wycofała się.
    Straty biorących udział w ataku na Hrubieszów oddziałów były niewielkie. W samym mieście poległo dwóch Ukraińców, w trakcie odwrotu trzech kolejnych. Po stronie WiN nie było zabitych. Według oficjalnych danych NKWD straciło 10 ludzi, WOP 5, PPR i UB po dwóch
    PO LATACH
    Po stronie polskiej gorącym zwolennikiem porozumienia polsko - ukraińskiego był Marian Gołębiewski, żołnierz Kedywu AK we wschodniej Lubelszczyźnie. To on przewodził polskiej delegacji w czasie rozmów w Rudzie w 1945 roku. Po rozwiązaniu AK pozostał w podziemiu w nowo utworzonej organizacji WIN. Aresztowany w 1946 roku. Zwolniony w 1956 roku. W 1971 roku skazany na 4,5 roku wiezienia za udział w działaniach "Ruchu", podziemnej organizacji niepodległościowej działającej w latach 1966-70.
    Marian Gołębiewski,
    "Przegląd Polski". I987 r. : Nie bez pewnej dumy mogę dziś powiedzieć, iż to, co obecnie dla wielu staje się oczywiste - współpraca polsko-ukraińska - już ponad 40 lat temu realizowałem. Podjąłem inicjatywę odmienienia wrogich stosunków pomiędzy naszymi narodami w sytuacji, którą dziś z trudem wielu będzie mogło zrozumieć.

    Atakiem ze strony UPA na Hrubieszów dowodził Jewhen Sztendera (Євген Штендера) w 1946 roku dowódca Odcinka Taktycznego UPA „Danyliw”. W 1948 roku z grupą żołnierzy UPA przebił się do Niemiec. Od 1975 roku redagował serię "Litopys UPA", gdzie są publikowane dokumenty i materiały dotyczące historii Ukraińskiej Powstańczej Armii. //
    http://ukraincy.wm.pl/67546,WiN-i-UPA-wspolny-atak-na-Hrubieszow.html
  • @ikulalibal 20:44:09
    Dlaczego IPN nie ujawnia, że to zbrodnicza żydobolszewicka matrioszka Margulis syn szewca i żyda a nie żaden Jaruzelski. Żyją jeszcze ci co znają prawdę o nim w tym moja rodzina. IPN kryje żydobolszewickie matrioszki, a jest ich więcej wraz z ich pomiotem, i nie tylko w Polsce, bo boi się rewolty.
  • @ikulalibal 21:31:48
    // W nocy z 27 na 28 maja 1946 roku około 400 żołnierzy UPA i WiN zaatakowało miasto//

    "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem"
    tak bylo
  • @Husky 20:48:32
    Jaruzel, TW Wolski – Margulis [Z okazji pogrzebu – umieszczam trochę wspomnień o Jaruzelu. Świadkowie tych podstawień jeszcze żyją, a to w Szczecinie, czy Opolu, Warszawie czy Tarnowie. I – wobec porażającego a rozlewającego się bezprawia – „jeszcze milczą”. TW Wolski dokończył żywota w domu „prawnie” zrabowanym rodzinie państwa Przedpełskich, to i świadkowie zdarzeń za parę lat się skończą. A „historycy współczesności” zachowują czujne milczenie, lub wymawiają się nadmiarem pracy.Czy to mogą być bajdy? Proszę Czytelników o naciski na uczciwszych ludzi z IPN-u, odważniejszych publicystów, by wreszcie te kruszące się świadectwa zebrali i krytycznie omówili. ] Relacje o Jaruzelu W.P. …To była tajemnica nie moja lecz Rodziny, o nim pisze także Piecuch. W Szczecinie mieszkał i pracował na stoczni Odra syn stajennego z majątku, który dzierżawili Jaruzelscy, on wychowywał się z młodym i prawdziwym Wojtkiem. Rozmawiałem z nim nieraz gdy tam bywałem, przy wódeczce, mówił o wszystkim, jak go UB straszyło utopieniem w Odrze, likwidacją rodziny gdy nie będzie milczał. Po wyjeździe na 12 lat z Polski, straciłem z nim kontakt, pewnie nie żyje… Co szkodzi by zbadać jego DNA (obecnego WJ), przebywa w szpitalu, więc żadna to trudność, czego NKWD nie przewidziało i by łapkę prawą do kamery pokazał, porozmawiać po łacinie, ( do dziś nie chce się spotkać ze swymi ponoć “kolegami” z Gimnazjum, dlaczego?), a DNA do porównania wziąć od jego zastraszonej i chcącej żyć jego “siostry” lub pobrać z grobu mamy, która z siostrą nie rozpoznały w nim syna i brata. Matka, krótko po tym zmarła w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach, a z “siostrą” nie utrzymuje do dziś kontaktów, bo i jakie? nic ich nie łączy tylko jej strach o życie. Jaroszewicz znał tę prawdę o nim i Kiszczaku, zginął wraz z żoną i resztą swych towarzyszy, bo pisarczyk za wcześnie coś bąknął. [ TW Wolski był Margulis” z domu syn szewca] Na dziś ujawnienie tego – po tym co się dzieje – jeszcze nie czas. …żydobolszewik, nkw-dzista,Wolski, nie polski śmieć, czy jak mu tam naprawdę, przypomni sobie kim jest tak naprawdę, bo swej roli w NKWD wyuczył się aż za dobrze. “Zapomniał” kim jest tak naprawdę i przypomni sobie, jak go “Młot” i “Huzar” z NSZ, wziął do niewoli, i miał tę swołocz bolszewicką natychmiast rozstrzelać, lecz z litości, z racji młodego wieku tego agenta NKWD, po 50 wyciorach na gołą du… puścił szczyla bolszewickiego wolno, bo nie wiedział, faktycznie kto zacz, kogo złapali i to był Jego wielki błąd. Trzeba było tę swołocz żydobolszewicką rozwalić. Ja temu bolszewikowi Wolskiemu, agentowi NKWD, już o tym przypomniałem, także to dlaczego w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach zniknęła /zmarła jego “matka” pani Jaruzelska po powrocie z zesłania, a zniknąć musiała bo nie rozpoznała w ogóle w Wolskim swego syna i musiała zniknąć, właścicielka majątku, którą b. dobrze osobiście znała moja Babcia, także właścicielka majątku na Kresach- Radziwiłłów, za co pojechała cała rodzina na Sybir. Znali i świadkowie znający prawdziwą rodzinę Jaruzelskich, odpowiedzi się nie doczekałem, tylko gróźb, jak będę za bardzo ciekawy. Mamy brat zwiadowca u Berlinga znał tego osobnika jako Wolskiego, człowieka NKWD i IW, przydzielonego im do pułku zwiadu przez sowietów, by mieli nadzór nad polskimi oficerami, sam był w stopniu porucznika, osobiście spalił 7 niemieckich czołgów, za co był odznaczany, zmarł 10 lat temu, w stopniu pułkownika. Ta swołocz Margulis była na tyłach frontu tylko 7 miesięcy, wszystko co piszą o nim to bzdury. Odznaczenia sam sobie nadawał, choć nigdy i nigdzie nie walczył na linii z bronią w ręku. Po wojnie „walczył” z patriotycznym Podziemiem. Berlin to on zobaczył gdy go tam zawieźli na przełomie czerwca/lipca 1945!!!! lecz medal za zdobycie sobie przyznał!!! Wujek/Brat Mamy, Sybirak/jechał na tę „wycieczkę zafundowaną przez Stalina w swe 15 urodziny, czyli 10.02.1940, dostał Bohatera Związku Sowieckiego za podgryzienie Niemcowi tętnicy szyjnej podczas szarpaniny, po ujęciu ich podczas zwiadu, wyrwaniu automatu i wystrzelaniu Niemców i po powrocie ze swymi żołnierzami za linię, co widzieli sowieci / dowódcy z okopów, za co go uhonorowali, za odwagę. To była rodzinna tajemnica, o której dowiedziałem się parę lat temu, on tego odznaczenia się wstydził choć to uratowało życie członków rodziny przed śmiercią/wywózką i rabunkiem po wejściu sowietów do Kałuszyna, który to “wyzwolili” , lecz o tym innym razem. Ps. W uzupełnieniu mogę tylko dodać, że miałem przyjemność znać osobiście jedną osobę z rodziny Jaruzelskiego, była to nieżyjąca już pani o nazwisku Siemiradzka. Otóż ta pani na początku lat siedemdziesiątych, albo nawet z końcem lat sześćdziesiątych twierdziła, że osobiście znała młodego Jaruzelskiego, jeszcze przed wywózką na Syberię. Człowiek, który powrócił jako Jaruzelski do Polski w niczym w/g niej nie przypominał tamtego. Ponadto jak twierdziła zerwał wszelkie kontakty z rodziną. [Jak wiadomo, historia lubi się powtarzać. Kiedyś nie wszedł do kościoła, jak zmarła mu matka. Był w Lublinie, stał przed kościołem, bo stanowisko nie pozwalało mu oddać ostatniego hołdu zmarłej matce – stał demonstracyjnie przed kościołem. ] prostuję: To „matka” sobie tego nie życzyła i ksiądz spełnił Jej życzenie wypraszając żydobolszewicką zbrodniczą Margilusa matrioszkę odgrywającą Jej syna z kościoła. Jego żona to córka sierżanta Wehrmachtu, była kurwa garnizonowa dla oficerów, żadna to już tajemnica na dziś, taka z przydziału trofiejna Niemka, po jego kumplu pułkowniku, którego chciał kiedyś zastrzelić gdy mówił o tym po kim ma ten niemiecki spadek.
  • @Husky 21:22:35
    Desant wschodni, czyli potomkowie żydokomuny obrońcami demokracji. Czy elitą Rzeczypospolitej powinni być ludzie wywodzący się z kręgów agenturalnych antypolskich organizacji, którzy do przywilejów i urzędów doszli nie dzięki talentowi, lecz w następstwie „zapobiegliwości” Stalina, a później Kiszczaka? Czy jeśli ojciec był kolaborantem, syn może bronić polskiego interesu narodowego i być przyzwoitym człowiekiem? Mało prawdopodobne. Jabłko od jabłoni pada niedaleko. System rozsypuje się na naszych oczach, pojawia się szansa na powstanie frontu „Interesu Narodowego”, który przywróci Polskę Polakom, odbuduje narodowe elity, odsunie od wpływów obecne lub przynajmniej część, która nie chce dla Polski pracować. Byli grupą żydowskich studentów i młodzieży z ekskluzywnych warszawskich szkół. W marcu ’68 zajmowali się rozprowadzaniem ulotek nawołujących do protestów w obronie komunistów pochodzenia żydowskiego, którzy w wyniku frakcyjnych potyczek w PZPR tracili wpływy i stołki, oraz napuszczaniem polskich studentów na ZOMO. Wszyscy pochodzili z rodzin wysoko postawionych funkcjonariuszy partyjnych i rządowych. Petru karierę rozpoczął rozprowadzaniem ulotek lichwiarzy z fundacji CASE, założonej przez Tadeusza Baczko, bratanka prof. Bronisława Baczko, jednego z głównych ideologów stalinizmu w Polsce i organizatora zadym w marcu ’68. „Gwiazda” protestów KOD – Marcin Święcicki to zięć sekretarza KC PZPR Eugeniusza Szyra, żydowskiego bolszewika, agenta NKWD. W ’68 z córką Szyra organizował rozruchy studenckie ramię w ramię z Wołodią Kuperbergiem, Fajną Lewinem, Lejbą Fogelmanem, Janem Lityńskim oraz Andrzejem Celińskim, dzisiejszymi „gwiazdami” wieców KOD. Najwcześniej do elitarnego towarzystwa dołączył Lityński. Miał 6 lat, gdy 22 lipca 1952 r. podbiegł do trybuny i wręczył Bierutowi kwiaty. Lista obrońców demokracji w marcu ’68 i na wiecach KOD jest długa: Bratkowski, Lipszyc, Szejnfeld, Modzelewski, Kofman, Gross. Wszyscy żydowskiego pochodzenia, wszyscy będący symbolem personalnej kontynuacji między PRL sprzed marca ’68 i PRL-bis sprzed 25 października 2015 r., wszyscy – dzieci lub wnuki przywleczonych przez Sowietów antypolskich szumowin. Wzorcowym życiorysem poszczycić się może obrońca demokracji Tomasz Cimoszewicz. To wnuk Mariana, agenta NKWD, który zajmował się likwidacją polskiego podziemia, czyli mordowaniem polskich patriotów. Z fajnej rodzinki pochodzi Mateusz Kijowski. Dziadek walczył z „bandami nacjonalistycznymi”, czyli w tłumaczeniu z języka bolszewickiego na nasz, polskimi partyzantami. Kiedy już znudziło mu się przeczesywanie lasów i dobijanie polskich patriotów, został posłem ZSL. Nie mniej fascynującą biografię ma patron demonstracji KOD – Aleksander-Alik Smolar. Ojciec Hersz w lipcu 1920, po wkroczeniu Armii Czerwonej, został członkiem komitetu rewolucyjnego w Zambrowie. Po wyparciu bolszewików, KPP, ratując go przed zemstą sąsiadów, przerzuca go do Kijowa, gdzie zostaje członkiem KC Komsomołu. W 1946 wraca do Polski jako „repatriant”. W ’68 emigruje do Izraela.W Warszawie dla podtrzymania dzieła rewolucji pozostawił żonę i cały rodowy klan, w tym syna Alika. Potomkowie agentów Kominternu są obrońcami polskiej demokracji. Sytuacja iście groteskowa. Nawet nie udają Polaków. Szokuje ich zuchwałość. Na przypomnienie korzeni reagują odruchem psa Pawłowa. Śpiewak, oburzając się na postulat pozbawienia Grossa orderu, syczy: Ale to pachnie, pachnie, to ma zapach nagonki antysemickiej w ’68 r. Stryj Kijowskiego szydzi: Wczorajsze szumowiny znów na wierzchu. Polska dla Polaków! – krzyczą. Prawdziwy Polak to katolik! Prawdziwa Polka to matka ośmiu poczętych bękartów. Polskie zwycięstwo pod Grunwaldem opisał jako triumf „azjatyckiej dziczy” nad kwiatem europejskiego rycerstwa.
    Dla porządku zacytujmy też innego uczestnika demonstracji KOD i marca ’68 Macieja Zembatego: Polską powinien rządzić ktoś inny, kto się lepiej zna i nawet kradnie lepiej niż my. Tu potrzebny jest gubernator. Nawiasem mówiąc, marcowe towarzystwo skupione w KOD strasznie się oburzyło na słowa Pawła Kukiza, że obrona demokracji w Polsce jest finansowana przez Sorosa. Egzegezą tej „antysemickiej” wypowiedzi zajął się redaktor „Wyborczej” Jarosław Kurski, brat Jacka Kurskiego, co to z ramienia Prezesa polonizuje media narodowe i wprowadza nowe elity, czyli Dawida Wildsteina, Samuela Pereirę i Jakuba Sufina. Prof. Anna Pawełczyńska pisze o „desancie wschodnim”. Kim byli? Skąd się wzięli? Przed wojną w ZSRR tworzono zespoły do eksportowania rewolucji. System zaczął działać 17 września, gdy pierwsza fala desantu pojawiła się we wschodniej Polsce, odnalazła się w komunistycznych bandach i dowodziła gwardią proletariacką, która wyłapywała i mordowała polskich oficerów, żołnierzy i policjantów, i gdy doszło do sowiecko-żydowskiej kolaboracji na dużą skalę. Dla większości represjonowanych Polaków ostatnią osobą widzianą przed wywózką bydlęcym wagonem był sąsiad, żydowski milicjant w towarzystwie funkcjonariusza NKWD. Żydzi dostarczali Sowietom cennych informacji, denuncjowali przedstawicieli polskich elit. Stalin z dużym wyprzedzeniem szykował okupację Polski. We wrześniu 1940 r. w Kujbyszewie i Smoleńsku NKWD zorganizowało kilkusetosobowy batalion aktywistów, w którym znaleźli się przyszli zarządcy Polski. Przedmioty przerabiane w szkole były wykładane przez Sowietów. Kursanci nosili mundury sowieckie. System przyniósł owoce w 44 r., gdy fala desantu ze Wschodu, mieszanka NKWD i polskojęzycznych agentów pochodzących z Kresów oraz komunistycznych uciekinierów z Polski przedwrześniowej, lumpów marzących o dorwaniu się do władzy drogą krwawej rewolty, pojawiła się na wschodzie Polski. W tej etnicznej miksturze przeważali Żydzi, Ukraińcy i Białorusini. Ci, którzy 17 września całowali sowieckie czołgi, w miejsce wyniszczonych polskich elit utworzyli nową elitę i przy wydatnym wsparciu dywizji NKWD straszliwie przetrzebili polską warstwę przywódczą. Dziś desant wschodni dziedziczy stanowiska, kultywuje tradycje rodzinne, w tym plemienną etniczną solidarność. W obronie odziedziczonych pozycji i dóbr walczy z Polakami, używając chwytów propagandowych wtłoczonych do łbów ich rodziców przez Sowietów w Kujbyszewie i Smoleńsku. Skutecznie rozbija od wewnątrz wspólnotę narodową, już nie – jak ich rodzice – przy pomocy NKWD i UB, lecz „Wyborczej” i TVN. W czasie wojny zginęli prości Żydzi i wybitni Polacy. Uratowali się wybitni Żydzi i prości Polacy. Dzisiejsze społeczeństwo w Polsce to żydowska głowa nałożona na polski tułów. Żydzi stanowią inteligencję, a Polacy masy pracujące – tak mącił żydowski pisarz Artur Sandauer. Dlatego antysemityzm, wszelkie odruchy antyżydowskie w Polsce to choroba umysłowa, to buntowanie się ręki i nogi przeciwko własnej głowie. Nie może polska ręka bić żydowskiej głowy – pouczał. Strasznie dużo w tych zdaniach zuchwałości, cynizmu i pogardy wobec Polaków, ale czy nie ma racji? W Polsce nie ma polskich elit, bo zostały wymordowane przez Niemców, bolszewickie hordy i rodaków Sandauera. I chyba najwyższy czas, aby odpruć ten żydowski łeb obcej hydry od polskiego tułowia i nałożyć na inne miejsce – np. zad, najlepiej świński. „Elita”, rządząca Polską po wrogim przejęciu państwa w 1945 r., w umiejętny sposób utrzymuje monopol władzy nad podbitym społeczeństwem, z którym w dodatku się nie identyfikuje. Kolejne kryzysy, przesilenia, przełomy, bunty społeczne – w 1956, 1968, 1970, 1976, 1980 i wreszcie w 1981, były przez elitę umiejętnie manipulowane i kontrolowane. Zmieniano kilka osób w kierownictwie partii; „nowa” ekipa składała deklaracje; uspokajała nastroje i… na stanowiska wracali ludzi starej ekipy. W 1956 odpowiedzialni za komunistyczne zbrodnie ubrali się w piórka demokratów i stanęli na czele rozliczeń zbrodni, robiąc wszystko, by ich ziomkom włos z głowy nie spadł. Elitę partyjną częściowo odsuniętą w marcu ’68 od władzy (ale nie od wpływów politycznych) powstanie „S” i sierpień ’80 zaskoczył. Nie bez powodu obawiali się, że bunt obróci się przeciwko nim. Strach przed plebsem, który może zająć ich miejsce, nałożył się na strach przed skrzydłem narodowym w PZPR. A ono kojarzyło im się jak najgorzej – z ludźmi o chłopskich i robociarskich korzeniach, ledwo skrywającymi antysemickie skłonności, wprost mówiącymi, że czas przewietrzyć salony na rzecz takich jak oni. Urban i Passent na wszelkie sposoby dyskredytowali zryw, ostrzegali, że „S” otwiera drogę najgorszym „klerykalno-nacjonalistycznym żywiołom”. Perfekcyjnie powielili mechanizm sprawowania władzy nad podbitym narodem – wysunęli się na czoło opozycji „demokratycznej” i… wrócili na z góry upatrzone pozycje. Po raz kolejny elita przepoczwarza się przy „okrągłym stole”. Z Jaruzelskim i Kiszczakiem dzieli władzę nad narodem i przy okazji wmawia mu, że odzyskał wolność. Władzę przejmują, podszywając się pod szyld „S”, ludzie związani towarzysko i rodzinnie z PZPR-owskimi środowiskami rewizjonistycznymi i bohaterzy marca ’68 – jak pisał J. Sachs – „triumwirat Solidarności – Geremek, Kuroń i Michnik”. Demontaż PRL stworzył (przynajmniej w teorii) możliwość dopływu nowych ludzi do kręgu władzy, a nawet wyrugowania elity utworzonej po 1945 r. i zastąpienia jej nową. Wyhodowane przez Stalina elity zachowały jednak dominującą pozycję, tylko w nikłym stopniu dobierając do swego grona nowych ludzi, co prawda wywodzących się z narodowości polskiej, ale nie z elit narodowych, przedwojennych czy z Polaków na emigracji. Wbrew nadziejom, pookrągłostołowa elita nie zintegrowała się ze społeczeństwem, wyraźnie odróżnia się od niego, po raz kolejny staje po stronie wrogów Polski. Przy „okrągłym stole” spotkały się dwie frakcje PZPR, ortodoksi i ci, których z partii wcześniej usunięto. Innych nie dopuszczono. Kim byli dopuszczeni? Listę ustalili Michnik i Geremek, a podpisał się pod nią „Bolek”. Ówczesny I sekretarz KW PZPR w Gdańsku, Tadeusz Fiszbach odważnie policzył: na 57 biesiadników aż 47 było Żydami! Nawet tchórzliwy Ciosek odnotował: Zauważa się tworzenie swoistego lobby żydowskiego, które żywo interesuje się pracami Okrągłego Stołu. Krótko mówiąc, zawarto układ Jaruzelski–Geremek. W awangardzie „transformacji ustrojowej” stanęli rewizjoniści partyjni, ludzie ideowo związani z trockistami IV Międzynarodówki, ci, którzy odrzucali ideę niepodległego państwa i kwestionowali zdolność Polaków do samodzielnego bytu, dla których opowiadanie się za polskością to faszyzm. Szybko wprowadzili pojęcie „lewicy laickiej”, a jego twórca nauczał, że polski ruch niepodległościowy i antytotalitarny opór zbudowali stalinowcy, i że elitą mają być synowie i wnuki tych, którzy przybyli w taborach dywizji NKWD.
    W wyborach 4 czerwca wygrało gigantyczne kłamstwo, w którym Michnik i Kuroń są bohaterami, niszczyciele nauki Bauman i Baczko myślicielami, a zwykli złodzieje – autorytetami. Dokonano przy tym zręcznego manewru. Za poradą Urbana do władzy dokooptowano ludzi z „S”. Solidaruchy, jak ich pogardliwie nazywała elita, przegrali, bo nie rozpoznali kombinacji, uznali, że doszlusowanie do elity jest najważniejsze. Michnik szybko ich porzucił – oddał logo „S” (ale nie oddał gazety). A propos trockistów (bo to z nich wywodzili się Michnik i Geremek, i co ciekawe, zbytnio się z tym nie kryli) – ich sposobem, aby polska elita nie odrodziła się, jest stan permanentnego wrzenia, manifestacje, uliczne zadymy, majdany. Inną, też trockistowską metodą, jest eliminowanie aspirujących do elity Polaków oskarżaniami o faszyzm i antysemityzm. Petru, opłacając zadymiarzy, korzysta z pieniędzy Fundacji Smolara. Korzysta z nich także mnóstwo organizacji, których jedynym zadaniem jest wyszukiwanie „mowy nienawiści” i szkolenie policji, sędziów i prokuratorów, jak skutecznie kneblować głosy domagające się odbudowy polskich elit. Dziełem trockistów jest także pedagogika wstydu, dowodzenie, że Polacy za sprawą ich historii, a nade wszystko Kościoła, są nieudacznikami. I jeszcze jedno, Fundacja (hojnie futrowana przez Sorosa i Niemców) prowadzi w Polsce hodowlę elit. W gronie straszących faszyzmem wyróżnia się prof. mgr Stępień: W sprawie TK nie chodzi o Trybunał, ale o zamiar stworzenia w Polsce nowej elity i zastąpienia nią dotychczasowej (…) Uważałem, że to zamach stanu, ale teraz widzę, że to znacznie coś gorszego, to rewolucja.
    A propos trockistowskich zadym – to niepojęte, jak łatwo wmanewrowano PiS w prymitywną kombinację. Pierwsze miesiące rządzenia, najważniejsze dla rozliczenia elity, upływają na roztrząsaniu tematów narzuconych przez „obrońców demokracji”, czyli elity, a nawet przymilaniu się do nich. I to przy pełnej świadomości, z kim ma się do czynienia. Niegdyś Jarosław Kaczyński wskazał jako zaplecze PO siły wywodzące się z KPP, ludzi niemających poczucia ojczyzny i polskości. Poszedł nawet dalej, wyjaśniając, że ludzie ci byli w przeważającej mierze pochodzenia żydowskiego. Przy innej okazji dodał, że przeciwnicy zmian w Polsce stosują atak, który stosowany był w czasach „twardego stalinizmu”. Rok 1992 – pierwsza nieśmiała i niezdarna próba naruszenia elit III RP poprzez lustrację została szybko zastopowana.Elity, ze swym guru Geremkiem, rozpoczęły bezpardonowy atak na rząd. Na drugie starcie Polacy czekać musieli 13 lat. Przypomnijmy: w 2005 r., ku przerażeniu „salonu”, PiS i dwie polskie partie plebejskie wygrywają wybory i podejmują próbę rozmontowania rządzącej sitwy. Bracia Kaczyńscy byli pierwszymi politykami przy władzy, którzy zaczęli, choć nieudolnie, niekonsekwentnie i nie do końca szczerze, „pełzać” w kierunku określenia tożsamości państwa. Byli pierwszymi, którzy publicznie ośmielili się nie zgodzić z opinią „profesora” Bartoszewskiego, że Polska to panna stara, brzydka i bez posagu. Dla dominującej kasty było to nie do zniesienia. Gdy zaś okazało się, że zamierzają na serio zabrać się za ich żerowiska, że za nic mają ustalone hierarchie i autorytety, doszło do buntu. Rząd obalony został także wskutek wewnętrznej zdrady i schizofrenicznego dylematu PiS: być antykomunistą i równocześnie filosemitą. Dwa przykłady: Michnik i jego „Wyborcza” nie posiadali się z oburzenia z powodu Muzeum Powstania Warszawskiego; i nie posiadali się z radości z powodu Muzeum Historii Żydów.
    Dzisiaj jesteśmy świadkami kolejnej w ciągu ostatniego ćwierćwiecza próby wyrwania władzy z rąk wschodniej elity. Jak dotąd, próby najbardziej udanej: z łap bandy jurgieltników wyrwany został i Belweder, i Sejm, i Senat. Nic też dziwnego, że opór przybiera postać buntu, nie ma w nim nawet pozorów politycznego sporu, jest hucpa, targowica, gotowość do skrytobójczych zbrodni! A wiedzieć trzeba, że wśród demonstrantów KOD są pierwszorzędni fachowcy od mokrej roboty. Wytrawni gracze polityczni władzy nie oddadzą. Po ’89 dwa razy wymykała im się z rąk, i dwa razy ją odzyskali. Cenckiewicz, lustrując prof. Kieżuna, gromił: Sprawa prof. Witolda Kieżuna to jedna z odsłon rywalizacji „Chamów” z „Żydami”, sprawa pułapki zastawionej na szczerych patriotów przez reżyserów z KGB i GRU. A może „sprawa” to ktoś wkupiający się w łaski „Żydów” w rozprawie z niewygodnym „Chamem”? W przypadku abpa Wielgusa wschodni desant nie pozwolił, by metropolitą warszawskim został „Cham”, światły i prawy, który rozszyfrował rodowód „polskich” elit. Cenckiewicz nieświadomie wziął udział w machinacji (obok śp. Lecha Kaczyńskiego, B’nai B’rith i „Gazety Polskiej”)? Może poczuł się członkiem elity? Może spłacił zobowiązanie za dopuszczenie do habilitacji? A może zrobił to dlatego, że jego dziadek był działaczem młodzieżówki KPP, a po 1945 r. funkcjonariuszem UB i SB?
    Weźmy przypadek Rzeplińskiego. Na polecenie Leona Kieresa zbadał akta spraw sądowych, w których po wojnie skazano Polaków rzekomo odpowiedzialnych za Jedwabne. Po lekturze akt i wygłoszeniu poglądu, że łomżyńscy i białostoccy ubecy, prokuratorzy i sędziowie z powodu „uprzedzeń antysemickich” celowo zaniżyli liczbę skazanych, z dnia na dzień przyjęto go na łono wschodniej elity. Przemawiającemu na wiecach KOD mocarstwowo, z dużą pewnością siebie Petru też wydaje się, że już jest członkiem elity. A nam się wydaje, że wykonuje posługę szabesgojom. Czy elitą Rzeczypospolitej powinni być ludzie wywodzący się z kręgów agenturalnych antypolskich organizacji, którzy do przywilejów i urzędów doszli nie dzięki talentowi, lecz w następstwie „zapobiegliwości” Stalina, a później Kiszczaka? Czy jeśli ojciec był kolaborantem, syn może bronić polskiego interesu narodowego i być przyzwoitym człowiekiem? Mało prawdopodobne. Jabłko od jabłoni pada niedaleko. System rozsypuje się na naszych oczach, pojawia się szansa na powstanie frontu „Interesu Narodowego”, który przywróci Polskę Polakom, odbuduje narodowe elity, odsunie od wpływów obecne lub przynajmniej część, która nie chce dla Polski pracować. Front weryfikuje autorytety, myśli własną głową i patrzy własnymi oczami. W pamiętną czerwcową noc Jan Olszewski zapytał: czyja będzie Polska? A Kaczyński zdiagnozował: zmiany w naszym kraju można wprowadzić tylko z Polską katolicko-narodową. Trzymajmy go za słowo. Niech pomoże w wyłonieniu polskich elit, w zdegradowaniu i upokorzeniu desantu wschodniego, odsunięciu od żłobu kasty jego potomków, którzy opanowali swymi mackami całe państwo. I wreszcie na koniec – czy nie czas na wprowadzenie w życie apelu abpa Józefa Michalika: katolik ma obowiązek głosować na katolika, mason na masona, a Żyd na Żyda? Zwłaszcza że ostatnia jego część jest już od dawna realizowana.
    Tekst ukazał się na łamach tygodnika Warszawska Gazeta
    Napisał Krzysztof Baliński
  • @kula Lis 67 21:40:12
    W obecnej chwili trwają przeglądy akt.
    Jak napisał na TT i FB szef pionu śledczego IPN za miesiąc zostanie opublikowany raport a w nim informacje o Kiszczaku i Jaruzelskim.
    Powiedział tylko jedno to będzie szok , i to nie tylko dla wiernych ideom komunizmu i PRL-u ale też wielki szok dla rodzin tych dwóch bezwzględnych oprawców, jakimi niewątpliwie byli i Kiszczak i Jaruzelski

    poczekamy

    ps.
    i ja jestem przekonany ze obaj mieli tylko polskie obywatelstwo
  • @kula Lis 67 21:40:12
    Kim był naprawdę Wojciech Jaruzelski - dr Piotr Gontarczyk



    https://youtu.be/y0IqvHX6h9A


    Obejrzyjcie sobie film „Towarzysz generał idzie na wojnę”. Poza czerwoną szarańczą, żaden normalny Polak nie powie o Jaruzelskim ani jednego dobrego słowa.

    https://youtu.be/2xFqPvvqI8s
  • @kula Lis 67 21:42:14
    21.VIII.45r.UB morduje Szefa BIP-u Okręgu Poznań AK Kpt.Czesława Mocka ps."Spirytus".
    Wieczna Chwała Bohaterom !

    https://pbs.twimg.com/media/DH2v2DUXYAchi4q.jpg
  • @kula Lis 67 21:40:12
    22.VIII.44 polegli : "Kadawer","Tulipan","Howerla","Virtus","Janka","Mietek",„Stefan Czarny”,"Mnich".
    Wieczna Chwała Bohaterom!

    https://pbs.twimg.com/media/DH2XigGW0AIkltp.jpg
  • @kula Lis 67 21:42:14
    Witaj powalczysz z ukrywaniem Aneksu WSI , warto o tym pogadać . Pozdrawiam.
  • @Husky 22:06:47
    Ciekawe dlaczego dalej ukryte są zdjęcia satelitarne ze Smoleńska , czyżby tam jest jakaś niespodzianka ?. Pozdrawiam.
  • @Repsol 22:41:34
    Wielu by chciało to wiedzieć.
    Niedawno czytałem że takowe mają i Amerykanie jak też Rosjanie i Brytyjczycy.
    Kto i dlaczego je ukrywa ?
    Moim zdaniem nie ma dowodów na zamach i nie ma dowodów że takiego być nie mogło
    Pat
    pozdrawiam
  • Cenckiewicz,
    żeby pływać w tym szambie, do którego ochoczo wskoczył, będzie co pół roku częstował nas takimi "rewelacjami".

    Jakoś tak dziwnie się składa, że ja, choć nie jestem historykiem, wiem o tym od dawna.
    Oczywiście nigdy dość piętnowania takich kanalii ale odnoszę wrażenie, że Cenckiewicz to zadaniowiec, który ma za zadanie w odpowiednim momencie odwrócić uwagę od czegoś innego.

    Mam nadzieję, że dożyję czasów jak ów rozkmini prezesa. Dlaczego SBecja o nim zapomniała i mógł spokojnie spać 13 grudnia do południa?
  • Jaruzelski jak się kapnął o co chodzi, został antysemitą.
    Początek lat 80-tych XX wieku, już zydostwo witało się z gąską a tu generał Jaruzelski zrobił stan wojenny.
    Tyle dolarów wydanych na opozycję a tu klapa.
    Trzeba było dalej płacić, aj waj, aj waj!
    Zydzi nie lubią takich, co im geszefty psują, zwłaszcza nie tolerują tych, co uważają się ponad nimi, bo oni to naród wybrany.
    Jakiś goj zepsuł im plany i jeszcze wywalał żydów z wojska i z innych służb. Goj bezczelny, trzeba było go usunąć podstępnie, po żydowsku.
    Udało się połowicznie, ponieważ wśród wielu Polaków generał Jaruzelski nadal cieszy się autorytetem.
    Zatem trzeba generała po śmierci gnoić.
    Naród polski jest bardzo przekorny, wy żydy macie inne myślenie niż my Polacy!
    Dlatego pomimo wieków prób, nigdy nie uczyniliście i nie uczynicie z Polski Polin czy Judeopolonii.
  • @lorenco 00:59:28
    Co Ty gadasz...
    Jaruzel "antysemnitnik"? Interes unym popsuł?
    Żarty :)

    Działał jak dobrze naoliwiony trybik syjońskiej maszyny. Stan wojenny był po to, żeby oczyścić Polskę z najlepszego, polskiego, elementu i tu Jaruzel zdał egzamin na 5*. Ofiar było stosunkowo mało jak na tak dużą operację z użyciem czołgów.

    Ta jego "czystka" w wojsku w 68' też była potrzebna syjonistom. Wtedy w Israelu odczuwali chroniczny brak wyszkolonych oficerów.
    I tak żydki upiekły dwie pieczenie na jednym ogniu - dostali żydowskich, wyszkolonych oficerów i jeszcze wyszli na "ofiary małego holokaustu".
    Jaruzelski spisał się na medal.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:12:51
    Generał Jaruzelski był POLAKIEM. Z krwi i kości.
    Żydowskie ataki na niego czemuś służą.
    Jeśli tego nie czujesz pomimo, że jesteś inteligentnym człowiekiem, nie wiem co z Tobą?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:12:51
    "I tak żydki upiekły dwie pieczenie na jednym ogniu - dostali żydowskich, wyszkolonych oficerów" - to uważasz, że polscy oficerowie byli gorsi od żydowskich? Czy Wojsko Polskie nie mogło obyć się bez żydowskich oficerów? Odpowiedz.
    Bo mnie gówno obchodzi wojsko izraelskie i ich uzyskani z Polski oficerowie wypieprzeni won z polskiego wojska!
  • @lorenco 01:30:40
    //Generał Jaruzelski był POLAKIEM. Z krwi i kości.//

    O jego etnicznym pochodzeniu nie dyskutuję. To masz z klucza genetycznego. Inna sprawa co dalej?

    //Żydowskie ataki na niego czemuś służą.//

    Nie ma jednego "żydostwa", każdy żydek orze jak może.

    //- to uważasz, że polscy oficerowie byli gorsi od żydowskich? Czy Wojsko Polskie nie mogło obyć się bez żydowskich oficerów? Odpowiedz//

    Odpowiadam - Oczywiście, że Wojsko Polskie mogło się bez nich obyć, więcej - lepiej, że się ich pozbyło bo to byli ludzie o podwójnej tożsamości. Niby polscy oficerowie a w duszy syjoniści. Zła mieszanka.

    Nigdy nie twierdziłem, że polscy oficerowie byli czy są gorsi od żydowskich. Wręcz przeciwnie. Polski oficer służy tylko jednej Matce a nie tak jak żydowski co to jak pokorne ciele dwie matki ssie.

    // pomimo, że jesteś inteligentnym człowiekiem//

    Dzięki za uznanie :))
  • @Repsol 22:38:47
    http://niezalezna.pl/67991-aneks-z-weryfikacji-wsi-prawda-o-iii-rp
  • @lorenco 00:59:28
    //Jakiś goj zepsuł im plany i jeszcze wywalał żydów z wojska i z innych służb. Goj bezczelny, trzeba było go usunąć podstępnie, po żydowsku.//


    Lorenco......przez Ciebie ,przestałam oglądać kabarety
  • @lorenco 01:30:40
    Taki wybór stacji! i ta jedna, jedyna autentyczna z której czerpałeś wiedze



    https://pbs.twimg.com/media/DH1s47PXoAAkFq_.jpg
  • @Husky 07:23:43
    Potrafię zrozumieć zarówno postawę AK (NSZ) - lojalność wobec Londynu - jak i postawę tych, którzy uległość wobec władzy ze Wschodu przyjęli jako swój drogowskaz.

    Realia przemawiały za tymi drugimi. Bohaterami należy - moim zdaniem - nazwać nie tych pierwszych (niezłomna uparta walka wbrew geopolityce), lecz tych, którzy podjęli współpracę, trwając w wewnętrznym proteście przeciwko narzuconej władzy (inicjując potem Solidarność jako nurt odrodzenia narodowego).

    Wierność idei (państwu powstałemu w 1918 r.) wbrew realiom to niewątpliwe bohaterstwo, ale z bohaterstwem na co dzień trudno żyć. Zwłaszcza że przetrwanie niemieckiej okupacji to już było bohaterstwo samo w sobie.

    Dlatego zawsze bliższy mi będzie ten akowiec, który (naiwnie, licząc na dobrą wolę Sowietów i prosowieckich Polaków) się ujawnił, niż ten, który szedł w zaparte. Bom z zasady pacyfista. Choć jednak nie wiem, czy gdybym nie wiedział o Katyniu, to nie zrobiłbym tego, co robili chłopcy z NSZ i czy nie walczyłbym do końca... dziś łatwiej oceniać, wtedy wybory nie były jednoznaczne. Gdyby oni wiedzieli, że za dekadę (1956 r.) przyjdzie Gomułka i znaczne poluzowanie, zapewne dużo szybciej złożyliby broń.
  • @lorenco 01:30:40
    //Generał Jaruzelski był POLAKIEM. Z krwi i kości.//

    Tak
    Po otrzymaniu nowego CV w 1944 został "Polakiem" i to cała gębą tak jak marszałek Rokkosowski
  • @lorenco 00:59:28
    //Udało się połowicznie, ponieważ wśród wielu Polaków generał Jaruzelski nadal cieszy się autorytetem.//

    Których ?
    cieszy nas fakt ze dobry humor nigdy cie nie opuszcza
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 02:12:15
    Ta czystka objęła aż 20% wszystkich żydów służących wówczas w WP
    Znikli ci co "musieli" zniknąć
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 02:12:15
    Mogło się obyć, pokazał to gen. Sosnkowski nakazując przed Bitwą Warszawską internowanie i rozbrojenie żydów w WP jako niepewny defetystyczny element i V kolumnę bolszewików. To dopiero był antycośtam, kudy nam do niego..
  • @lorenco 00:59:28
    //już zydostwo witało się z gąską a tu generał Jaruzelski zrobił stan wojenny.//

    Veni, vidi, vici

    http://www.gawex.pl/grafika/wiadomosci/wydarzenia/20121213134816.jpg

    https://68.media.tumblr.com/3352c0fe92761681f16756200260fccd/tumblr_ngjf869vjH1r9j546o1_500.jpg
  • @lorenco 01:30:40
    Nie rozśmieszaj mnie bo zajadów dostanę. Pisałem o Margulisie i Kiszczaku do IPN, dostałem odpowiedź od śp. Kurtyki oto ona: gdyby ujawniono wszystkie zasoby to w Polsce byłaby rewolucja.
  • @maharaja 07:39:57
    //Realia przemawiały za tymi drugimi. Bohaterami należy - moim zdaniem - nazwać nie tych pierwszych (niezłomna uparta walka wbrew geopolityce), lecz tych, którzy podjęli współpracę, trwając w wewnętrznym proteście przeciwko narzuconej władzy (inicjując potem Solidarność jako nurt odrodzenia narodowego).//

    jestem dokładnie tego samego zdania
    dziękuję za ciekawa opinie
    pzdr
  • @Husky 07:43:30
    Co do Rokossowskiego to był jednak Polakiem, postawny Słowianin. Jego brat był w KEDYWie AK w Warszawie.
  • @kula Lis 67 08:09:55
    No tak .Dwaj bracia ale ....
  • @kula Lis 67 08:03:53
    To sam twierdzi dzis IPN.
    Nie mozna naraz wszystko ujawnic.
    Stad te dozowanie
    Rozumiem to
  • @Husky 08:18:41
    On żydostwa nie cierpiał, to natolińczycy i puławianie toczyli z nim wojnę.
  • @Husky 08:20:26
    Co do aneksu to zna go i ma go w głowie tak Macierewicz, Jarosław Kaczyński, który usilnie namawiał brata do jego ujawnienia, jak i jeszcze parę osób. Dyskietki także pewnie zabezpieczone i zdeponowane na wszelki wypadek. Kaczyńscy mieli zginąć obaj bo obaj go znali, a wydali na siebie i Macierewicza wyrok mówiąc o ujawnieniu go przed wyborami mimo blokady przez TK w styczniu 2008 r. Tu wykonawcy mieli pecha bo Jarosław został przy chorej matce a Macierewicz pojechał pociągiem. W aneksie jest ponad 500 znanych nazwisk zmienionych na polskie ludzi biznesu, palestry, sędziów, prokuratorów, etc..w tym Szczynukowicza alias Komorowskiego. Nie dziwię się, że nie mogą spać spokojnie, żyją w ciągłym strachu przed ujawnieniem. Być może i na PAD też coś tam jest, bo miał być posłuszny i spolegliwy wobec radykalnych zmian, lecz ci na liście go postraszyli i stanął okoniem i nie ujawnia, robi veta, więc to jego pierwsza i ostatnia kadencja za razem.
  • Anders był stalinowskim Mojżeszem dla kandydatów na nowohebrajczyków z ZSRR
    i nadstalinowskim agentem wpływu sjonistów w Wojsku Polskim i Rządzie w Londynie a francuski autor książki "Bria oprawca bez skacy" zamieścił w skorowidzu nazwisk kilkadziesiąty odnośników do Andersa.
    Gen Anders nie uznawał praw kombatanckich żołnierzy NSZ ani stopni wojskowych twierdząc, że to nie było Wojsko Polskie.
    "?Pojwednanie " WiN i UPA za Bugiem gdzie UPA było silniejsze polegało na rozerwaniu końmi przybyłych na rozmowy przedstawicieli AK a w Hrubieszowie w nocy przed ataliem WiN i UPA ciotka mojej żony została ostrzeżona przez miejscowego chłopa , u którego mieszkała jako przymusowo wysiedlona z Lublina podczas okipacji (syn chłopa służył w czasie okupacji w policji ukraińskiej), że za chwilę przyjdą ją z córką zamordować. Uciekły do stopgu i po chwili przyszli uzbrojeni ludzie, którzy po przeszukaniu gopspodarstwa ofeszli.
    http://telewidz.neon24.pl/post/112036,pojednanie-popisowo-judeokatolickie-z-pobanderowcami
  • Autor
    A czyim Ty wiernym psem jesteś, bo Twoje zdjęcie to chyba nie przypadek?
  • @Husky
    Obecna sytuacja jest dużo gorsza niż lewa noga Wałęsy. Bo o ile Wałęsa dał jedynie komuchom ucieczkę od sprawiedliwości, to Duda otwiera Polskę na żydowski terror, który jak tylko rozkręci się na dobre, to skończy dla Polski z gorszymi skutkami niż w Kijowie. Majdan w Polsce doprowadzi do ingerencji NATO, a trzeba wiedzieć, że ta prywatna organizacja wojskowa jest kontrolowana przez Rotschild`ów, i taki prezydent Trump może tam być jednie komiwojażerem, a nie decydentem, na którym Polska może polegać jako sojuszniku. A NATO kontroluje właśnie Polskę północno-wschodnią z jej bogatymi złożami uranu i innymi rzadkimi pierwiastkami, i w przypadku konfliktu, Rosja łatwo tereny te scali z Królewcem, (Kaliningrad) i jako takie przekaże je pod jakiś międzynarodowy zarząd. Moskwa nie będzie się dużo rzucać, bo sama ledwie zipie. A na otarcie łez, Rothschild obieca Putinowi przerobienie Królewca na Hong Kong w Europie i Putin na tym dużo zarobi. Wszyscy jakoś zarobią albo się co najmniej obliżą, a za wszystko zapłaci Polska. Tym razem po raz ostatni.
  • @kula Lis 67 08:03:53
    Są dwa zarzuty przeciw Jaruzelskiemu:
    wywalanie żydów z wojska i przesłuchiwanie banderowców, następnie przekazywanie ich w ręce radzieckich, od których zwykle dostawali zasłużenie w czapę. I to największy skandal! Tego wybaczyć się nie da!
    Dlatego to mnie rozśmieszają Wasze żydobanderowskie bajki na temat Jaruzelskiego tworzone przez pewne środowisko IPN czy lobby żydobanderowskie.
    Coś już zaczynacie popiskiwać na Mirosława Hermaszewskiego bo on też jakoś nie lubi banderowców.
  • @lorenco 14:37:59
    Pisałem ci już wcześnie że kabaret Ucho Prezesa to przy tobie pikus
  • @Drab61 11:33:12
    MOSAD-u
    zadowolony ?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:29:23
    Od wysokiej rangi wojskowych słyszałem że żydzi w LWP obsiedli głównie służy kwatermistrzowskie. Podobnie było w MO i z wymienionych służb i stanowisk ich usunięto.
    Straty dla wojska polskiego zatem nie było, zysku dla Izraela też nie za dużo.
    Niewątpliwie Jaruzelski jak mógł długo tak blokował oddanie Polski w pach międzynarodowym macherom. Upadek ZSSR spowodował że i jemu grunt pod nogami zaczął się usuwać.
    Niewątpliwie do wojny domowej nie dopuścił, a do tego parła parchata solidarnośc.
  • @lorenco 14:37:59
    Akurat trafiłeś kulą w płot i pod zły adres trafiłeś. Babcia, Dziadek Mama i Wujowie dobrze znali rodzinę Jaruzelskich i prawdziwego Wojtka który miał zniekształconą prawą dłoń po wypadku w gospodarstwie i z tego powodu nie przyjęto go do Armii Andersa razem z mym Wujem, tym co był w PSZ. Drugi Wuj w LWP Berlinga zdziwił się jak zobaczył u siebie w zwiadzie dywizji politruka z IW jednej z macek NKWD i Smierszy Wolskiego przechrzczonego na Jaruzelskiego. Trzymał gębę na kłódkę bo chciał żyć. Zawsze o tym w domu przy kielichu rozmawiali z ojcem będąc po kielichu, że Jaruzelski to taki Kloss. Wuj odszedł na emeryturę służąc pod Margulisem w stopniu pułkownika, 17 lat nie awansował jako niepewny szlachecki element mający brata w Anglii w tamtejszej armii służącemu Królowej. Dlatego "Jaruzelski" nie pił by się po pijaku nie wygadać. Tak naprawdę to on był podwładnym Kiszczaka który miał nad nim nadzór z ramienia NKWD. Takich matrioszek jest u nas więcej i nie tylko u nas, listę miał Jaroszewicz i za to dał głowę z żoną. Także i ten co się kulom nie kłaniał bo wiecznie był pijany znał matrioszki od ruskiego generała, lecz po pijaku się wygadał i NKWD wydało na niego wyrok, został zadźgany bagnetem przez tego od Łun w Bieszczadach także żydowskiego agenta NKWD, i adiutanta czytaj enkawudzistowskiego anioła stróża alkoholika i beznadziejnego generała/dowódcy Świerczewskiego(Rosjanie chcieli go zdegradować za dowodzenie II Armią w nyskiej operacji i wytracenie 1/3 stanu) Wiktora Lwa Bardacha alias Jana Gerharda czy jak mu było naprawdę, a nie zabity przez banderowców jak mówi oficjalna wersja. To także wiem od Wuja bo walczył ze swym oddziałem LWP w tym czasie tam z banderowcami.
  • @lorenco 14:37:59 masz następnego żyda w LWP!
    Pijak, zbrodniarz i nieudacznik. Oto cała prawda o "Walterze". Kim był generał, "który się kulom nie kłaniał"? Pseudonim gen. Karola Świerczewskiego "Walter" narodził się w czasie wojny domowej w Hiszpanii. Ponoć wziął się od pistoletów walther, z których Świerczewski, często w pijanym widzie, ubrany tylko w kalesony, własnoręcznie rozstrzeliwał dezerterów. Prawdziwe nazwisko Świerczewskiego brzmi Tenenbaum. Jednak to nie przyszły generał doprowadził do tej zmiany, ale jego ojciec. Młody Karol stał się bolszewikiem w wieku 20 lat, kiedy to został ewakuowany do Rosji, po zajęciu przez wojska niemiecko-austriackie Królestwa Polskiego. W wojnie domowej walczył po stronie czerwonych, a w 1920 roku razem z Armią Czerwoną poszedł na Polskę. Podczas wojny domowej w Hiszpanii, w której wziął udział jako ochotnik, niczym szczególnym się nie wyróżnił, oprócz tego, że zaistniał jako Golz na łamach książki Ernesta Hemingwaya "Komu bije dzwon". Zasadzka w Jabłonkach W październiku 1941 r. jako dowódca dywizji piechoty znalazł się w kotle pod Wiaźmą, z którego z życiem uszedł tylko on i piątka żołnierzy. Karol Świerczewski „Walter”, który w swej karierze wojskowej przed przydziałem do Wojska Polskiego nie miał żadnych doświadczeń w dowodzeniu w boju związkami operacyjnymi szczebla armii czy choćby korpusu (przedtem jako oficer Armii Czerwonej nieudolnie dowodził mniejszymi oddziałami, a po utracie prawie całej 248 DP w bitwie pod Wiaźmą 1 listopada 1941 – z bitwy ocalało zaledwie 681 żołnierzy dywizji, z czego powróciło z nim tylko czterech – wobec postępującego alkoholizmu został przeniesiony na tyły). Towarzysze radzieccy darowali mu tę klęskę, ale nie powierzyli już nigdy dowództwa żadnej jednostki linowej w Armii Czerwonej. W 1943 roku Świerczewski oddelegowany został do formowanych w ZSRR Polskich Sił Zbrojnych. Powierzono mu stanowisko dowódcy II Armii Wojska Polskiego. W marcu 1945 roku skierowano ją nad Nysę Łużycką. Sforsowanie tej rzeczki zajęło Świerczewskiemu aż 7 dni. W kwietniu 1945 r. generał wziął się za zdobywanie Drezna, doprowadzając nieudolnością, brakiem doświadczenia i pijaństwem, do hekatomby polskich żołnierzy pod Budziszynem. W tym czasie 2 AWP poniosła bardzo ciężkie straty. Dostępne statystyki wskazują, że w całej dwutygodniowej operacji łużyckiej w kwietniu 1945, której bitwa pod Budziszynem była najbardziej krwawym epizodem, 2 Armia straciła 57% swoich czołgów i dział pancernych oraz ponad 20% artylerii, a straty w ludziach wyniosły 4902 poległych, 2798 zaginionych bez wieści i 10 532 rannych, co stanowiło aż 27% wszystkich strat poniesionych przez całe ludowe Wojsko Polskie od października 1943 do maja 1945. Według niektórych dokumentów prawdziwe straty polskie wyniosły w sumie aż około 25 tysięcy ludzi, czyli prawie 1/3 Armii. Większych strat Wojsko Polskie nigdy więcej nie poniosło. Za karę Świerczewski został publicznie spoliczkowany, ale odpowiedzialności jako dowódca nie poniósł. Podstawowym obowiązkiem adiutanta Świerczewskiego było przyniesienie w metalowym kubku alkoholu. Generał wypijał 3/4 kubka spirytusu i dopiero po tym nawiązywał kontakt z otoczeniem.
  • @Husky 07:43:30
    To czy ktoś jest Polakiem czy nim nie jest, nie decydują Internetowi komentatorzy i ,,znawcy” przedmiotu.
    Obcych zdradza bardzo szybko akcent. Ci Polacy co zamieszkali na tak zwanych ziemiach odzyskanych od razu poznawali właśnie po akcencie ,,miejscowych” czyli autochtonów, Niemców, którzy po 1945 roku nie wyjechali bo z dziada pradziada czuli się Polakami, chociaż mocno się zniemczyli i to było słychać w akcencie ich mowy, czy na przykład ktoś repatriował się z Wilna czy Grodna u których słychać było ś l e d z i k a.
    Jeszcze inne akcenty mieli przybysze zza Bugu, t a j o j k a ze Lwowa
    Ci co nie wierzą, niech uważnie posłuchają jak brzmi akcent Szewach Weissa i dla odmiany, twarde r, r, r D. Tuska
    Jaruzelski ma akcent Polaka, nie Niemca, nie Ruska, nie Ukraińca i nie Litwina
  • @lorenco 14:37:59
    Świerczewski, urodzony w 1987, zdołał ukończyć 2 klasy szkoły podstawowej, co nie przeszkodziło mu zostać generałem Armii Czerwonej i LWP. Kiszczak był lepszy miał 4 klasy powszechniaka ukończone. Wojtek to samo. Z czasem okazało się, że hufiec walterowski stał się kuźnią kadr antykomunistycznych, a wielu „walterowców” zostało liderami opozycji demokratycznej w PRL-u, jak Jacek Kuroń – jeden z założycieli hufca, oraz m.in. Adam Michnik, Seweryn Blumsztajn, Jan Lityński, Józef Chajn, Andrzej Seweryn.
  • @lorenco 14:37:59
    Tajemnica śmierci gen. Świerczewskiego. Nieznana relacja świadka.

    https://marucha.wordpress.com/2015/12/06/tajemnica-smierci-gen-swierczewskiego-nieznana-relacja-swiadka/
  • @kula Lis 67 15:36:05
    ....Babcia, Dziadek Mama i Wujowie dobrze znali rodzinę Jaruzelskich i prawdziwego Wojtka....
    a kto zna babcię dziadka i mamę prawdziwego kula Lisa?
  • @Oświat 16:06:58
    Miał akcent bo to był syn warszawskiego żyda, szewca. Prawdziwy Wojtek znał łacinę kolego bo wtedy w gimnazjum jej uczyli, i także z tego powodu nigdy nie chciał spotkać się z "kolegami" z gimnazjum.
  • @Oświat 16:17:25
    Ty na pewno nie.
  • @Oświat 15:27:45
    gdyby nie ta parchata solidarność to już dawno byś po Polsku nie pisał, chociaż kto tam cię wie kim ty naprawdę jesteś
  • @kula Lis 67 15:36:05
    //Takich matrioszek jest u nas więcej//
    tu tez
  • @kula Lis 67 15:36:05
    A córkę gen. Jaruzelskiego znasz?
    Może jej opisz te swoje koligacje z prawdziwym Wojtkiem kaleką. Że jej ojciec to nie Wojciech Jaruzelski.
    Ciekawe jak zareaguje na te Twoje bajanie?
  • @Husky 16:33:21
    Wiem, mam dobry jeszcze węch, wyczuwam na odległość.. Pzdr!
  • @Husky 16:31:42
    Jednym z tych których na odległość wyczuwam, wiesz o kogo mi chodzi.
  • @Oświat 16:17:25
    Gudłaju, ile kosztowała rekonstrukcja twojej skóry na "wacku", żebyś mógł udawać goja?!
  • @lorenco 16:38:18
    matka jest zawsze pewna, ojciec .....
  • @kula Lis 67 16:40:45
    8-))))
  • @kula Lis 67 15:59:31
    Słuchaj Lisie. Ja często jeżdżę do Baligrodu, to niedaleko od Jabłonek.
    Zapraszam tam, będziesz miał okazję pogadać z ludźmi na temat Gerharda, Świerczewskiego. Z Twoimi rewelacjami co tu piszesz, nie gwarantuję Ci, że nie zostaniesz kaleką jak Twój "prawdziwy" Wojtek.
  • @lorenco 16:42:52
    Byłem nie raz, rozmawiałem na te tematy właśnie i jakoś cały wróciłem, tylko kac mnie męczył.
  • @lorenco 16:42:52
    Przecież obaj to żydzi, "Gerhard" prawicowy żyd komunista z Bejtaru. To żadna tajemnica, są na to dokumenty.
  • @lorenco 16:42:52
    ooooooooooo
    wstrząsające
    aż strach się bać
  • @Husky 16:50:24
    Tu także węch mnie nie myli.
  • @kula Lis 67 16:48:47
    Dlaczego zginął Jan Gerhard – autor „Łun w Bieszczadach”?

    http://www.podkarpackahistoria.pl/wp-content/uploads/2015/12/Gerhard-2.jpg

    ach te slowianskie rysy


    http://www.podkarpackahistoria.pl/2015/12/dlaczego-zginal-jan-gerhard-autor-lun-w-bieszczadach/
  • @kula Lis 67 16:47:06
    Twoje bajkopisarstwo jest niezłe, możesz pisać bajki dla dorosłych i na tym zarobić.
    Teraz na topie są wspomnienia banderowców, można wypożyczać w bibliotekach czy kupić w księgarniach.
    Nie będzie w Podkarpackim żadnego Zakierzonia - kumasz?
  • @kula Lis 67 16:48:47
    Łapaj złodzieja - to wasze kredo żydobanderowców!
    Według dekalogu:
    Dekalog ukraińskiego nacjonalisty. Te słowa kształtowały umysły zbrodniarzy. ,,Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni…”
    Ja – Duch odwiecznego żywiołu, który uchronił Ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, abyś tworzył nowe życie:
    1. Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz walcząc o nie.
    2. Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu.
    3. Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej.
    4. Bądź dumny z tego, że jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego.
    5. Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy.
    6. O sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, kim trzeba.
    7. Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
    8. Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.
    9. Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawienia tajemnic.
    10. Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru
    państwa ukraińskiego nawet drogą ujarzmienia cudzoziemców.
    http://niezlomni.com/dekalog-ukrainskiego-nacjonalisty-slowa-ksztaltowaly-umysly-zbrodniarzy-zawahasz-sie-spelnic-najwiekszej-zbrodni/
    A to wasz obecne kredo:
    „Śmierć, śmierć, Lachom śmierć/ Śmierć moskiewsko-żydowskiej przeklętej komunie/ Prowadzi nas OUN na krwawy bój”.
  • @kula Lis 67 16:56:35
    Że Husky to żydobanderowiec, tak podejrzewałem.
    Ale, żeby Ty?
  • @lorenco 17:19:12
    i jeszcze ty i jest nas TRIO
  • @kula Lis 67 16:56:35
    czyli Komuno wróć
  • @Husky 17:38:49
    Ja może jestem kabareciarzem, jednak Ty to zwykły żydobanderowski klown.
    Utopiłeś wreszcie w Tamizie choć jednego islamistę?
    Może zbyt trudne bo prostrze byłoby nadziać jakieś dziecko na widły?
  • @lorenco 17:51:09
    ty to sowiecki klown i tyle w tym temacie
    A ty strzeliłeś choc jednemu w tył głowy ?
  • @Husky 18:00:54
    //A ty strzeliłeś choc jednemu w tył głowy ?//
    No nie! co ty! lorenco nie strzelał już choćby dlatego że nie miał okazji.
    Ale ci co mieli to strzelali.W tył i w przód i z boku.Jak komu popadło.
    //W sierpniu 1944 roku pod Suchedniowem doszło do mordu dokonanego przez oddział AK na grupie ukrywających się w lesie siekierzyńskim uciekinierów z getta w Skarżysku - Kamiennej. Zamordowano kilkadziesiąt osób (od 30 do 50, w tym kilka nieletnich dziewcząt). Zabójcy należeli do oddziału "Barwy Białe" dowodzonego przez por. Kazimierza Olchowika ps. Zawisza" wchodzącego w skład 2 Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej//
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Suchedni%C3%B3w
  • Dla pamieci Ub-ekom i sowieciarzom
    https://pbs.twimg.com/media/DH5ZFcIXkAA3tEm.jpg
  • @ikulalibal 18:09:17
    I dobrze zrobili ileś żydowskiej sprzedajnej bolszewikom swołoczy mniej.
  • @ikulalibal 18:09:17
    // już choćby dlatego że nie miał okazji.//
    jeszcze ?
  • @Husky 18:00:54
    Komu miałem strzelać w tył głowy?
    Nie to pokolenie, nie mam zamiaru strzelać komukolwiek w tył głowy ani w ogóle.
    A Ty dziadku banderowski ilu zadźgałeś, przepiłowałeś?
  • @lorenco 17:17:32
    To chyba o swym kredo piszesz, bo ja potomek szlachty która takich na pale wciągała i oficera 27 WDP AK, nie mającego dla was litości, na drzewo lub kula w łeb była dla wszystkich od 15 lat wzwyż pojmanych z bronią. Nie wiesz z kim zacząłeś tańczyć.
  • @Husky 18:13:18
    Ty uważaj, żebyś z Londynu nie musiał spieprzać na Madagaskar.
  • @kula Lis 67 18:25:28
    Ja pochodzę od pradziada z rodziny leśników. Leśnik zawsze był powyżej szlachty. Jak przyszło zagrożenie, to zawsze szlachciury zmykały do lasu, do leśników.
  • @lorenco 18:24:29
    tak się zastanawiam czyś ty kretyn czy tylko pożyteczny idiota
    wybór należy do ciebie
    ps.
    lata prania resztek mózgu przez komunę zrobiło swoje
  • @lorenco 18:30:41
    Dziadku leśny weź na wstrzymanie bo ci żyłka pęknie
    ok.?
    Pisz w temacie jeśli potrafisz, i nie trolluj
  • @kula Lis 67 18:25:28
    "bo ja potomek szlachty która takich na pale wciągała i oficera 27 WDP AK, nie mającego dla was litości, na drzewo lub kula w łeb była dla wszystkich od 15 lat wzwyż pojmanych z bronią. Nie wiesz z kim zacząłeś tańczyć."
    27 WDK walczyła z banderowcami, co jest mi miłe.
    A Ty może do psychologa idź, ponieważ nienawiść myli Ci postrzeganie?
    To taka porada od serca, nie obrażaj się, kiedyś byłeś fajnym blogerem, komentatorem, coś Ci się złego w życiu przydarzyło i odreagowujesz nienawiścią?
  • @lorenco 18:30:41
    To my szlachta mieliśmy lasy, stawy a twoi byli tylko wyrobnikami u nas. Coś ci się popierdoliło potomku leśnika. Teraz napisz, że jesteś jeszcze potomkiem rybaka a my zimą na saniach i łyżwach po waszych stawach jeździli.
  • @Husky 18:44:36
    Ciesz się. że tu piszę, ponieważ ocena Twojej notki marna a i wyświetleń mało.
  • @Husky 18:41:54
    raczej to pierwsze.
  • @kula Lis 67 18:48:32
    Tak jest jaśnie panie, buhahahaha:)))
  • @lorenco 18:45:41
    A może to skomentujesz
    to komentarz etatowego łowcy żydów
    zresztą serdeczny twój kolega po linii partyjnej

    //dzięki Jaruzelskiemu mogła w Polsce przejąć władzę syjonistyczna zgnilizna z takimi osobnikami jak Kaczyńscy, Tuski, Buzki, Mazowieckie i inne.

    Jaruzelski był kundlem Stalina//



    //To jest błędna ocena Jaruzelskiego.

    1. To on prosił L.Breżniewa o woskową pomoc i spotkał się ze zdecydowaną odmową - bo polska krew miała się polać z rosysjkiej ręki i taki był żydowski plan.

    2. Żydowskie czystki w wojsku były wybiórcze, a Jaruzelski dzięki nim (usunął z wojska swego żydowskiego pzryjaciela, który popełnił ponoć z tego powodu samobójstwo) zyskał zaufanie u władz partyjnych.
    (Nie zapominajmy, że Jaruzelski był w IW, a jego oficerem prowadzącym był Kiszczak.)

    3. Menory na stole w Magdalence powinny rozwiać wszelkie wątpliwości co do Jaruzelskiego.//

    http://antykomunista.neon24.pl/post/139659,byl-wiernym-psem-stalina-cz-i#comment_1403964
  • @lorenco 18:48:57
    Przenieś się gdzie indziej
  • @Husky 18:50:24
    Co tu komentować: ja mam swoje zdanie.
    "Menory na stole w Magdalence powinny rozwiać wszelkie wątpliwości co do Jaruzelskiego.//"
    -----------------------------------------------------------------------
    Menory konkretnie zaczęły się dopiero od L. Kaczyńskiego.
  • @Husky 18:52:11
    Jak najbardziej, jak mnie gospodarz wyprasza, wychodzę. Pomimo, że nie jestem szlachtą i na łyżwach nie jeżdżę po Lisa stawach.
  • @lorenco 18:53:10
    Nie potomku leśnika, zaczęły się od Magdalenki za Margulisa, jeszcze Bilobilu pić nie muszę, pamięć mam b. dobrą. A balansowanie w polityce to normalna rzecz.
  • @lorenco 18:56:29
    nie wypraszam ale i nie pozwole na chamskie komenty
    to tyle
  • @lorenco 18:53:10
    podważasz ekspertyzy Kosiura
    Wstydził byś się
  • @Husky 18:50:24
    Ten co się zastrzelił to był ten po kim on swą żonę garnizonową "tancerkę" inaczej q..wę niemiecką po feldfeblu za "żonę" pojął z tzw. przydziału NKWD/UB/. Bo tylko takie im żony przydzielano by miały nad nimi kontrolę i donosiły, jak ta którą podrzucono Jasienicy.
  • @lorenco 18:50:22
    Gdyby nie żydokomuna to tak byś się do mnie musiał zwracać zgięty wpół i czapką w ręce, inaczej batem po garbie. Dziś się zdemokratyzowałem nie wymagam tego, lecz dzięki, że pamiętasz to co ci dziadek leśnik wpoił, to w pamięci zostaje. Dzięki, lecz już tak nisko się nie kłaniaj. Nie wymagam i tytułowania także.
  • @lorenco 18:50:22
    Dziś już konno nie jeżdżę zgięty kark i plecy fornala czy nawet leśnika mi do wsiadania niepotrzebne. Do samochodu normalnie wsiadam.
  • @kula Lis 67 18:59:58
    Ostatnia już dygresja: szlachty już nie ma a las i leśnicy są i będą póki będzie las. "Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las."
    Pozdrowienia jaśnie panie.
  • @lorenco 19:13:11
    Wiem, wiem. My już także lasów nie mamy, wód nie mamy, żydokomuna nas rozkułaczyła, zabrała wszystko. Koniec zabawy.
  • @lorenco 19:13:11
    Nie byłbym taki pewny czy po nas las zostanie? A jak żydy zabiorą i wytną? a jak korniki zjedzą? a jak znowu wiatry połamią? to co zostanie kolego? napisz i pzdr!
  • @kula Lis 67 18:48:32
    Na każdego Szeryfa Nottingham znajdzie się swój Robin Hood, Panie kula lis.
  • @Repsol 22:38:47
    Tu jest ciekawostka, o której pisać nie wolno . Po zdarzeniu 10.04.2010 Kto wpuścił Komorowskiego do Pałacu Prezydenckiego w celu zapoznaniem się i przejęciem Aneksu WSI ?. Ano Andrzej Duda złamał procedury wpuszczając obcego do pałacu , bez aktu zgonu Lecha Kaczyńskiego . Patriota powinien przez ten czas walczyć z łamaniem prawa i procedur . Przypominałem już kilkakrotnie, że w czasie kadencji B. Komorowskiego, ówczesna opozycja z PiS podnosiła zarzut, iż niepublikowanie Aneksu jest sprzeczne z ustawą z dnia 9 czerwca 2006 r. „Przepisy wprowadzające ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego oraz ustawę o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego”. Ustawa ta mówi: „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, po zasięgnięciu opinii Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, podaje Raport do publicznej wiadomości w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. Postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o podaniu Raportu do publicznej wiadomości jest równoznaczne ze zniesieniem klauzuli tajności w rozumieniu art. 21 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych.” Oznacza to że Raport oraz uzupełnienia (aneksy) do niego muszą być publikowane przez Prezydenta RP. Przepis ten nie zawiera trybu warunkowego lecz nakłada na prezydenta obowiązek publikacji tego typu materiałów i wręcz wymusza ich ujawnienie. Rzeczą niezwykle znamienną jest fakt, że dziś nikt nie stawia prezydentowi tego rodzaju zarzutu. To, że nie czynią go rządowi propagandyści, jest oczywiste. Znacznie ważniejsze jednak, że nie robi tego również zbieranina, zwana „opozycją” – tak rzekomo wyczulona na przypadki łamania prawa przez polityków PiS.
  • @Husky 19:01:07
    Czy agenci STASI pełnią dziś ważne funkcje w polskich strukturach państwowych? W 2014 roku Ralf Georg Reuth i Günther Lachmann wydali książkę pt. „Pierwsze życie Angeli M.”, w której opisali NRD-owską działalność obecnej kanclerz Angeli Merkel. Autorzy twierdzą, że Wolfgang Schnur oraz Lothar de Maizière – polityczni protektorzy młodej Angeli Merkel, pod których skrzydłami rozpoczynała polityczną karierę – byli agentami STASI. Co więcej, Schnur oraz de Maizière byli jednymi z ojców założycieli partii CDU.

    Agencji STASI byli też lokowani na wysokich stanowiskach w Polsce, także po 1989 roku. Nazwiska niektórych z nich są nam znane. Agentami STASI byli m.in. sekretarz KW PZPR we Wrocławiu Ludwik Drożdż, Zbigniew Sobotka, wiceminister spraw wewnętrznych, Stanisław Ciosek, doradca prezydenta Kwaśniewskiego i były ambasador RP w Moskwie oraz Wiesław Klimczak, były szef wpływowego stowarzyszenia Ordynacka. Agentem Stasi w środowisku „Solidarności” był Detlef Ruser ps. „Henryk”, zamieszkały w Gdańsku pracownik naukowy uniwersytetu w Rostocku. Ruser pojawiał się na spotkaniach Klubu Myśli Politycznej im. Konstytucji 3 maja, w którym działał Donald Tusk. Dziś „Henryk” jest członkiem Towarzystwa Polska-Niemcy w Gdańsku.

    Jak to możliwe, że nie wiemy, czy agenci STASI pełnią ważne funkcje w polskich strukturach państwowych? Dlaczego nie udało się ustalić, kim byli „Heinz Bertram” (w latach 80. skierowany na studia w szkole oficerskiej w Warszawie), „Harald Engel’ (student Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie w latach 1971-76), „Dr Jan” (przerzucony do rozpracowania antysocjalistycznych sił w środowisku akademickim Gdańska)? Więcej informacji na ten temat na portalu wSensie.pl

    http://www.wsensie.pl/komentarze/24667-czy-agenci-stasi-nadal-znajduja-sie-wsrod-polskich-elit

    Źródło: wSensie.pl
  • @kula Lis 67 19:08:25
    W październiku 1985 roku pod pretekstem wyjazdu na Kubę i Sesje Ogólną ONZ-u, Jaruzelski spotyka się z Davidem Rockefellerem, Zbigniewem Brzezińskim, przedstawicielami rolnej fundacji Rockefellera i doradcą prezydenta Reagana L. Eagleburgerem. Obiad trwał prawie 2 godziny.
    Spotkanie zaowocowało wyjazdami na stypendia do USA panów; L. Balcerowicza, M. Belki, D. Rosatiego, A. Olechowskiego, A. Kwaśniewskiego, a także kredytami z MFW. Ożywiła się również działalność fundacji Rockefellera, na rzecz polskiego rolnictwa, jako przeciwwagi dla fundacji kościelnej.
    Mniej więcej w tym czasie, v-ce premier M. Rakowski, odbywa ciekawą podróż na zach. Europy. Oficjalnie spotyka się z przedstawicielami tamtejszych socjaldemokratów. Z kim naprawdę i po co nie wiem. Wspominam o tym, bo wydaje się to być w sposób znaczący powiązane ze spotkaniem Jaruzelski – Rockefeller.
    W maju 1988 roku odwiedza Polskę G. Soros, rozprowadzający Rockefellera. Powstaje fundacja Batorego, a 23 grudnia M. Wilczek w-ce premier ogłasza ustawę o działalności gospodarczej, która tak naprawę, jest zwrotem w kierunku kapitalizmu. Kilka tygodni wcześniej dochodzi do telewizyjnego show, w którym elektryk Wałęsa, ośmiesza inż. Miodowicza. Następują przygotowania do okrągłego stołu.
    W wyniku prac tego wybitnego gremium, po 25 latach od tego wydarzenia, mój kraj przypomina epokę saską. Broni się jeszcze ten i ów, ale olbrzymia armia moich rodaków wybrała emigrację, wraz z tymi, którzy opuścili Polskę w stanie wojennym, ubytek wynosi około 4-4,5 mln osób, tj. około 8% populacji. Nie mamy przemysłu, banków, perspektyw. Wygenerowano potężny niż demograficzny, wielu moich rodaków, zamiast mózgu ma brudną, stęchłą, wodę.
    Ważniejsze, kluczowe dla bytu Państwa całe sektory życia Narodu, znalazły się w rekach obcych, lub „swoich”. Patronem niewątpliwym tego totalnego burdelu, jest twórca stanu wojennego gen. armii Wojciech Jaruzelski.
    Tyle fakty.
  • @Husky
    http://www.wsensie.pl/images/Swiat/a455c6f1a1c32b99.jpg

    Czy agenci STASI nadal znajdują się wśród polskich elit? Brakuje informacji w sprawie byłych agentów STASI. Nie wiemy, kim są teraz i czy pełnią ważne funkcje w strukturach państwowych. Mimo, że wiele akt bezpieki zostało zniszczonych, fakty świadczą o ciągłej obecności jej funkcjonariuszy na najwyższych szczeblach władzy.

    W kwietniu bieżącego roku poseł Tomasz Jaskóła z Kukiz’15 zgłosił interpelację, w której zawarł szereg pytań do koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Dotyczyły one sprawdzenia przez służby specjalne stanu zasobów Urzędu ds. STASI odnośnie jej agentów działających na terenie PRL-u, monitu działań podejmowanych współcześnie przez takie osoby, kontroli kontrwywiadowczej ich działań i potrzeby powołania zespołu historyków oraz specjalistów kontrwywiadu ABW w celu zbadania problemu agentury STASI w Polsce.

    Na pytania posła Jaskóły, służby specjalne nabrały wody w usta. Mariusz Kamiński odpisał w odpowiedzi na interpelację, że temat ten jest znany polskim służbom specjalnym, a ABW przeprowadziła analizę dotyczącą agentów STASI, jednak z racji ograniczeń prawnych nie może nic więcej powiedzieć w tej sprawie.

    Palenie przeszłości

    Pod koniec 1989 roku w okręgowych siedzibach STASI zaczęto palić akta. Wywołało to falę protestów w całych Niemczech. Nieraz zdarzały się przy tej okazji prowokacje wschodnich służb. Kiedy w styczniu 1990 roku protestujący oblegli siedzibę STASI w Berlinie, doszło do splądrowania archiwów. O dziwo, okradziono jednak tylko archiwa działu ochrony przed szpiegostwem. Jakie miałby w tym cel ruch obywatelski (Neues Forum), którego interesowały przecież tylko teczki osób poszkodowanych przez komunizm i ich oprawców?

    Do palenia taśm bezpieki dochodziło także publicznie, przed kamerami telewizyjnymi. Co więcej, pierwotny plan wcale nie przewidywał zniszczenia służb specjalnych, ale ich "przekształcenie", a wybrani funkcjonariusze mieli zostać umieszczeni w cywilnych instytucjach, tak aby móc kontrolować również w przyszłości życie kraju.

    Joachim Gauck – dawny prezes Federalnego Urzędu ds. Stasi i były prezydent Niemiec – przekonany jest, że agenci, których umieszczono w gospodarce, mogli pozostać tam niezauważeni po dziś dzień. Badania jego urzędu, po latach wykazały, że w Urzędzie Powierniczym zajmującym się prywatyzacją mienia państwowego, na 1200 pracowników 200 należało do kategorii "OiBE" (oficerowie jednostki specjalnej, od "zadań specjalnych"). Co więcej, nawet w urzędzie Gaucka zatrudniono funkcjonariuszy STASI (oficjalnie traktowanych, jak zdrajców przez dawnych towarzyszy).

    Wciąż na górze

    Dzisiejsze zainteresowanie STASI ma związek z ukazaniem się w 2014 roku książki Ralfa Georga Reutha i Günthera Lachmanna "Pierwsze życie Angeli M.". Opisuje ona działalność w NRD obecnej kanclerz Angeli Merkel. Autorzy twierdzą, że Wolfgang Schnur oraz Lothar de Maizière – polityczni protektorzy młodej Angeli Merkel, pod których skrzydłami rozpoczynała polityczną karierę – o kazali się agentami STASI. Obaj również są jednymi z ojców założycieli partii CDU.

    Agenci STASI zajmowali nieraz najwyższe funkcje państwowe w Polsce, także po 1989 roku. Byli to między innymi I sekretarz KW PZPR we Wrocławiu Ludwik Drożdż, Zbigniew Sobotka, wiceminister spraw wewnętrznych, Stanisław Ciosek, doradca prezydenta Kwaśniewskiego i były ambasador RP w Moskwie oraz Wiesław Klimczak, były szef wpływowego stowarzyszenia Ordynacka.

    Tożsamości wielu agentów wciąż jednak nie znamy. Dziś są to około 65-letni ludzie. Jak poinformował portal wpolityce.pl był to między innymi "Heinz Bertram", który w latach 80. został skierowany na studia w szkole oficerskiej w Warszawie, aby zbierać informacje o studentach i wykładowcach. Nie wiemy także kim był "Harald Engel", który w latach 1971-76 był studentem Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie. Z kolei agent o pseudonimie "Dr Jan" został przerzucony do rozpracowania antysocjalistycznych sił w środowisku akademickim Gdańska.

    Kilka lat temu ujawniono, że agentem Stasi w środowisku "Solidarności" był Detlef Ruser ps. "Henryk", ożeniony z Polką, pracownik naukowy uniwersytetu w Rostocku, który mieszkał w Gdańsku.

    "Przekazywał oficerowi prowadzącemu podziemne gazetki i dostarczał kasety wideo. Ruser spotykał się towarzysko z redaktorami, przychodził także na spotkania Klubu Myśli Politycznej im. Konstytucji 3 maja, w którym działał Donald Tusk. Robił dużo zdjęć, tłumacząc, że to na pamiątkę" podaje redakcja wpolityce.pl. Jedno z takich zdjęć stało się nawet przyczyną do podejrzeń odnoście przeszłości samego Tuska. Widać na nim byłego premiera w towarzystwie Rusera. "Henryk" jednak wciąż nie zniknął z życia publicznego. Obecnie jest członkiem Towarzystwa Polska-Niemcy w Gdańsku.

    Enerdowskie służby specjalne cieszyły się najwyższym profesjonalizmem w całym bloku wschodnim. Ich sława z pewnością przyczyniła się do podpisania w 1980 roku porozumienia z władzami PRL, na mocy którego STASI zaczęła działać na terenie Polski. Jak twierdzi poseł Jaskóła istnieją kartoteki agentów, których zwerbowano do współpracy.

    "Od 1989 roku nie ma zainteresowania władz polskich problemem około 5 tysięcy osób, które pracowały i były werbowane bezpośrednio w Polsce przez STASI" czytamy w jego interpelacji.
  • @kula Lis 67 21:15:57
    Wystawienia Polsce rachunku za wyzwolenie z rąk Trzeciej Rzeszy domaga się Aleksiej Puszkow, były przewodniczący komisji spraw zagranicznych w rosyjskim parlamencie.

    "Kolejna głupota w Polsce – chcą zażądać od Rosji kolosalnych reparacji za straty historyczne. Nadeszła pora, aby wystawić Polsce rachunek za wyzwolenie od Hitlera" – napisał Puszkow na Twitterze.

    Алексей Пушков ✔ @Alexey_Pushkov
    В Польше - очередное безумие: хотят требовать триллионные репарации с России за историч. ущерб. Пора считать цену их освобождения от Гитлера
    17:51 - 21.08.2017


    Stanisław Pięta powiedział w rozmowie z dziennikiem, że zamiast wyzwolenia Polskę spotkało "zniewolenie, tym razem przez Józefa Stalina". – Radziłbym panu senatorowi, żeby zapoznał się z książkami polskich historyków, którzy opisali dokładnie lata powojenne i tego, co się wtedy z Polską działo. Ponieśliśmy ogromne straty w ludności i straty materialne nie tylko ze strony Niemiec, ale i Sowietów – podkreśla polityk PiS.

    Jakubiak z grubej rury dla wSensie: Puszkow to idiota

    Poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak sugeruje Aleksiej Puszkowowi, żeby się douczył historii. Tak nasz parlamentarzysta zareagował na komentarz rosyjskiego senatora, w którym ten stwierdził, że Polska powinna zapłacić Rosji "za wyzwolenie od Hitlera".
  • Gęba jakaś niepolska była...
    Panie kula, że też pan litości nie masz. Toż gdy "Filip" Jeznach się tych sensacji o Margulisie, swym ukochanym generale, dowie, to mu się choroba pogorszy z tej zgryzoty. Jeszcze gotów zejść dziadowina, i będzie to kolejna ofiara Jaruzela. Ślepiec to widać nawet po śmierci morduje, ścierwo sowieckie, dobrze, że tym razem to tylko na Filipa padło, szkody wielkiej nie będzie.

    Swoją drogą, ciekawe, ile tych sobowtórów na nas ze Wschodu i z Zachodu nasłali. Bliźniaki Kaczory to chyba prawdziwe są, gdzie by tam za granicą dwa takie brzydkie pokurcza służby specjalne wynalazły. Mają więc bliźniaki alibi. Papióż JPTwo jeszcze podejrzany może być, bo sporo naszkodził i nas do jewrokołchozu wepchał.

    Ale tak myślimy z chłopakami, że te nasyłanie matrioszków i innych zdalnie sterowanych sobowtórów to ustało chyba w latach 80, bo za wiela zachodu z tem było. Bolka na ten przykład już całkiem od nowa służby stworzyły, bez podstawiania. Rodowody staropolskie i patriotyczne przestały być potrzebne, nie mają one już wcale wartości w pognębionym Narodzie. Kto by tam je mozolnie fabrykował i po co. Taki Mulat Obama to przecież wcale nie miał rodowodu i też go na piedestał służby wcisnęły.

    Ciekawe, czy celebrytka Monisia Jaruzelska wie o tem, że jest córką kurwy i żydka-konfidenta. Pewnie zdaje sobie z tego sprawę i się męczy. Dobrze, niech sobie cierpi szmata.
  • @Pan podporucznik 22:10:31
    //Ciekawe, czy celebrytka Monisia Jaruzelska wie o tem, że jest córką kurwy i żydka-konfidenta. Pewnie zdaje sobie z tego sprawę i się męczy. Dobrze, niech sobie cierpi szmata//


    niech sobie cierpi 8-)))))
    Dzieki za komentarz
  • @Husky 22:19:17
    Kawał o babci, która się zgłosiła po benefity do ZBoWiDu. Napisała wniosek, na który jej odpowiedziano odmownie, bo są dokumenty, że w czasie wojny współpracowała z Niemcami. Babcia wyjaśniła: No, ale to byli Niemcy z NRD!!

    Niemcy pojmali nieludzko skatowanego partyzanta i nakręcają z nim film propagandowy.

    – Kto ci to zrobił?
    – Polscy bandyci.
    – A kto cię uratował?
    – Dobrzy ludzie z gestapo.
  • Jaruzelski – zbrodniarz sowiecki
    Jaruzelski – zbrodniarz sowiecki

    https://pbs.twimg.com/media/DH_cKgpUMAQso7Y.jpg


    https://t.co/dqsAWyUXIO
  • @Husky 14:40:30
    Polecam książkę Anny Pawełczyńskiej "O tożsamości narodowej" - tam pani profesor Pawełczyńska mówi właśnie o tych najeźdźcach z 1944 roku i ich potomkach.
  • Rejmund Kaczyński ps. Irka, por. AK, ucz. PW
    Rejmund Kaczyński ps. Irka, por. AK, ucz. PW
    Jadwiga - żona, szare szeregi, "Bratek", ucz. PW
    Jarosław i Lech - synowie, Patrioci, zał. PiS

    https://pbs.twimg.com/media/DH1lQ5VXsAAHb5T.jpg
  • Otwieram firmę.
    Usługi dla wieszających się SB-ków.
    Katering, liny, muzyka.
    A i i sex tez.......
    Z kozami.
  • Polecam profil na fb - strażnika mogił polskich w Tangerze - Tanzania, Pan Penuel Emmanuel.
    https://pbs.twimg.com/media/DILT22dXoAEjiBh.jpg

    https://t.co/UopM8khYkh
  • @Husky 21:56:35
    Jaki Tanger?
    Wyraźnie widać napis: Tengeru.

    Tuz z Talii
  • @Husky 16:26:59
    Moim zdaniem należy uznać żydokomusze IW/WSW/WSI, UB i SB za organizacje zbrodnicze a ich byłych funkcjonariuszy pozbawić w Polsce nie tylko emerytur ale też jakiegokolwiek majątku. Skonfiskowane dobra ubeków spieniężyć a pieniądze przekazać na fundusz rentowy dla poszkodowanych przez żydokomunę.
  • @kula Lis 67 20:18:41
    O ile UB-eki w zasadzie już wyzdychały, to SB nadal ma się dobrze.
    Mam nadzieję że ta seria samobójstw wreszcie się nasili i sami wygina jak dinozaury.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY

więcej